Abraham: Wypożyczenia mnie ukształtowały - Chelsea24News
Abraham: Wypożyczenia mnie ukształtowały
Abraham: Wypożyczenia mnie ukształtowały

Abraham: Wypożyczenia mnie ukształtowały

Tammy Abraham opowiedział nieco o swoich przygodach na wypożyczeniach.

– Czasami wciąż łapię się na tym, że jestem zaskoczony faktem, jak to się potoczyło. Wspaniale mieć Franka jako menedżera, to człowiek, który zdobył wszystko co możliwe w Chelsea. Kiedy o czymś mówi, to wiesz, że na pewno ma rację i wie doskonale o czym teraz mówi. To także świetny trener, oczekuje od nas wiele, ale nigdy nie obwinia nas po gorszych meczach. Chce stale się rozwijać, przy czym pozostaje pozytywnie nastawiony, myślę że to odpowiednia mieszanka.

– Rozmawiałem z Jodym i Frankiem przed meczem o finał Play-Off, jednak pierwsza dłuższa konwersacja to dopiero moment powrotu do Chelsea. Słyszałem dużo opowieści o klątwie numeru dziewięć w Chelsea, jednak zamierzam sprawić, aby zapomniano o tym. Moje marzenia się spełniają, kolejnym celem jest zapisanie swojego nazwiska w historii Chelsea. Chcę grać tu przez następnych piętnaście lat i skończyć karierę jako legendarna dziewiątka The Blues.

– Kiedy pierwszy raz rozmawiałem z Lampardem, już jako menedżerem, zapytał mnie, czy chciałbym nosić dziewiątkę. Powiedział mi, że nie muszę się spieszyć z decyzją, jednak podjąłem decyzję z miejsca.

– Wypożyczenia to część mojej podróży, wiedziałem że nie byłem gotów na pierwszy zespół, kiedy miałem 17 czy 18 lat. A dzięki wypożyczeniom mogłem poznać smak dorosłego futbolu, nauczyłem się wiele, mogłem dodać do swojej gry dużo nowego.

– Bristol to moje pierwsze wypożyczenie, było trudno wyjechać z Londynu, jednak potrzebowałem tego. Doświadczyłem prawdziwie męskiego futbolu, a wyjazd z Londynu w kierunku tego dużego, strasznego świata był najlepszym co mnie spotkało. Nauczyłem się ‚ciemniej strony’ futbolu, nauczyłem się jak radzić sobie z defensorami w ‚prawdziwym świecie’. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje, jednak potem zacząłem łapać na czym to polega.

– Początkowo byłem nieco rozczarowany, że nie zostaję w najwyższej lidze po sezonie w Swansea. Chciałem grać w Premier League, to było moje marzenie, jednak zdałem sobie, sprawę, że to dla mnie najlepsza szansa. Poza tym okno było już zamknięte dla klubów z Premier League – mogłem więc wybrać Championship albo grę poza granicami kraju. Villa zapytała o mnie, więc nie myślałem zbyt długo, to wielki klub. Wróciłem do Championship z jedną myślą – pomóc im wrócić do Premier League.

– Dean Smith oraz John Terry byli dla mnie bardzo ważni, jeżeli chodzi o powrót do odpowiedniej pewności siebie po przygodzie w Swansea. Muszę także podziękować Steve’owi Bruce’owi, który mnie ściągnął do Birmingham. To wypożyczenia ukształtowały mnie w osobę, którą jestem obecnie.

– Kiedyś graliśmy mecz w drużynie U-15, usłyszałem wówczas kolegę, który powiedział mi, że ogląda nas John Terry. Od tego momentu każdy chciał być przy piłce, aby mu się pokazać! To jednak bardzo miłe, że doświadczeni piłkarze przychodzą i wspierają dzieciaków z akademii.

– Tuż po zdarzeniu z Garayem poczułem ogromny ból, bałem się, że to coś poważnego, jednak fizjoterapeuci szybko się z tym uporali. Nadal odczuwam lekki ból, jednak jest już dobrze.

– Kiedy nie mogę grać ciągle skaczę i nerwowo się poruszam. To denerwujące, kiedy nie możesz pomóc drużynie.

Źródło: Chelsea FC

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW