Pamiętnik analfabety #3 - Chelsea24News
Pamiętnik analfabety #3
Pamiętnik analfabety #3

Pamiętnik analfabety #3

Jesteśmy już po losowaniu kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Co uważam? Przede wszystkim nie czuję strachu. Oczywiście Bayern to drużyna z najwyższej półki, ale nie sądzę, aby to była ekipa, przed którą trzeba ugiąć kolana jeszcze przed spotkaniem. Abstrahując nawet od tego, że spotkania zostaną rozegrane za dwa miesiące, to po prostu w tym sezonie daliśmy już odpowiednie sygnały, jeżeli chodzi o mecze z mocnymi. To prawda – niezbyt wiele tych ważnych spotkań wygraliśmy (Lille czy Ajax), jednak uważam, że jeżeli zagramy tak jak z Liverpoolem na Stamford Bridge czy z Manchesterem City na Etihad to nie będziemy chłopcem do bicia w tym dwumeczu. Zresztą kto jak kto, ale my, fani Chelsea, musimy wiedzieć, że forma ligowa i mecze Ligi Mistrzów to dwa zupełnie inne światy.

Cieszy mnie także to, że uniknęliśmy Paris Saint-Germain czy Barcelony, czyli par, którymi już rzygam.


Trzymam kciuki za Mikela Artetę. Chciałbym aby trafił do Arsenalu i osiągnął z nimi sukces (oczywiście będąc cały czas za plecami Chelsea). Mówi się, że najlepszymi menedżerami są pomocnicy, a Mikel przez całą karierę był jednym z inteligentniejszych graczy w lidze. Na dodatek mógł uczyć się od Pepa Guardioli, a chyba nie ma lepszej osoby, od której można brać praktyki w świecie futbolu. Nie mam więc wątpliwości, że atrybuty i wiedza teoretyczna jest, pytanie tylko jak z przełożeniem na praktykę? Oby udanie, ładnie grających drużyn w lidze nigdy mało. Precz z murarzami!


Jestem stary! Niedługo zacznę się rozpadać.
Frank Lampard prowadzi Chelsea, Ole Gunnar Solskjaer Manchester United, a Arteta zaraz obejmie Kanonierów. Zidane prowadzi Real Madryt, a Diego Simeone Atletico. Wszystkich pamiętam ich jako zawodników, a teraz są menedżerami. Pamiętam gdy Romelu Lukaku był 16-letnim dzieciakiem łączonym z Chelsea, teraz jest 26-letnim snajperem lidera Serie A. Świat idzie do przodu coraz szybciej, również w futbolu. To niewiarygodne, że ja w świecie futbolu nie byłbym już młodym talentem. Jestem w wieku Franka Lamparda, gdy do klubu dołączał Jose Mourinho. Czuję się staro, bardzo staro, aż strach pomyśleć co będzie, gdy synowie Ronaldo i Messiego zaczną profesjonalne kariery. Wtedy będę emerytem wśród fanów. Ciekawe czy zacznę mówić, że kiedyś to był futbol…


Macie nację w futbolu, którą kochacie? Nie śledzicie zbyt mocno, ale budzą w was wielkie emocje? U mnie to zawsze byli Brazylijczycy. Nie mówię nawet o reprezentacji, ale o młodych adeptach piłkarskich. To niewiarygodne z jaką częstotliwością produkują dobrych zawodników. Dla przykładu – Kenedy. W reprezentacji Polski byłby zapewne ważny ogniwem i stałym graczem pierwszego zespołu. A którym skrzydłowym jest w Brazylii? Pewnie jakby zliczyć tych z Europy i domowego podwórka to znalazłoby się z pięćdziesięciu, którzy są wyżej notowani. NIEWIARYGODNE.

Oczywiście – wiele talentów z Brazylii przepada w późniejszym czasie, ale nie wynika to wcale z umiejętności. Najczęściej problemem jest głowa lub podejście do zawodu – wielu Brazylijczyków nawet nie zaprzecza, że to dla nich sposób na wyrwanie się z biedy i możliwość zapewnienia godnego życia całej rodziny, stąd tak wielu ich w Chinach. Diego Costa też tego nie ukrywał, podobnie jak Oscar.

Gdyby jednak w piłce do sukcesu wystarczyły same umiejętności, to każda drużyna miałaby ofensywne pozycje obsadzone w większości Brazylijczykami. Ten luz, ta technika i zabawa piłką. Ahh.


Jara was jeszcze mecz Realu z Barceloną? Nawet nie jest mi was żal! Przyznaję jednak – jestem ignorantem futbolowym jeżeli chodzi o topowe ligi. Prawdę mówiąc, gdyby nagle zlikwidowano wszystkie rozgrywki poza Premier League to poza nudą wynikającą z tego, że pomiędzy meczami ligi angielskiej nie miałby co oglądać, to nie zauważył różnicy. Mając do wyboru mecz beniaminków czy spotkanie Realu z Barcą pytam tylko gdzie leci to Sheffield vs Norwich.

Myślę też, że przez ogromne natężenie tych spotkań w ostatnich latach ludzie czują przesyt spotkaniami Królewskich z Blaugraną. Nadal oczywiście to prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie w ligowej piłce, jednak myślę że swój peak oglądalności te mecze osiągały w czasach pojedynków Mourinho z Pepem.


Jestem leniem.

W poprzednich odcinkach obiecywałem wam nagrania na kanał, jednak pewnie doskonale wiecie, że najtrudniejszy jest pierwszy krok. Na początku zmogła mnie choroba, potem miałem nawał pracy, a teraz po prostu mi się nie chce. Chciałbym nagrywać, bo mam już kilka pomysłów na odcinki, jednak mój leń jest cięższy ode mnie (a to już sztuka!). Uroczyście jednak przysięgam, że knuję coś niedob… to nie to! Obiecuję, że pierwsze nagranie pojawi się do świat, a wraz z nim kolejne.

Myślę że to wszystko wynika też z tego, że jestem osobą, która posiada tysiąc pomysłów jednocześnie, a gdy przychodzi do realizacji ich jest problem, bo jest tego zbyt dużo. Mam ogrom obowiązków, a ciągle dokładając nowe musi przyjść moment, gdy się po prostu nie chce. Teraz więc ładuję baterię oglądając seriale i grając na konsoli. Wskaźnik jest już jednak blisko setki i kiedy naładuje się do końca to ruszamy z tym projektem YouTube, zwłaszcza że niezwykle mnie to jara i wiem, że wyjdzie fajnie.

Najtrudniej zacząć – podobnie przekładałem wiele rzeczy na portalu, nawet Pamiętnik Analfabety był planowany przez długi czas, a kiedy ruszyłem to mam już nawyk tworzenia kolejnych wpisów, tak samo będzie z kanałem.

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW