Potrzebujemy liczb, nie hamulców - Chelsea24News
Potrzebujemy liczb, nie hamulców
Potrzebujemy liczb, nie hamulców

Potrzebujemy liczb, nie hamulców

Legendarne, topowe zespoły muzyczne świata byłyby tylko zwykłą zgrają osób grających po ciemnych, pełnych od dymu papierosowego pubach z dziwnymi fantami zawieszonymi na ścianach. Ten, dzięki któremu wyróżniają się na tle innych jest frontman, showman, czy po prostu gość, który „sprzedaje bilety”. Takimi bileciarzami są w piłkarskim świecie łowcy bramek i asyst. 

Jakiś czas temu, nie pamiętam już dokładnie, który był to mecz, w trakcie oglądania okropnych męczarni w ataku Chelsea naszła mnie myśl – kto może dziś strzelić gola? Zacząłem wyliczać:

– ten? Nie, on jest od kreowania gry.

– ci? Nie no zwariowałem, przecież to są obrońcy.

– gość jest od destrukcji i zabezpieczania tyłów, nie wymagajmy od niego wiele w ofensywie.

– ten to przez ponad 100 meczów gola nie strzelił, to dziś też nie strzeli.

– ten jak przychodził, to już było wiadomo, że statystyk nie zrobi.

– on? dobra kiwka, szybka noga, w Premier League nie strzeli gola.

Przy całej wyliczance pozostał mi na dobrą sprawę tylko Tammy Abraham. Bo rzeczywiście reszta wyjściowego składu jest najczęściej w podobny sposób usprawiedliwiana. Jorginho ma reżyserować grę, Kante to defensywny zawodnik, Pulisić nigdy nie wykręcał liczb, Willianowi w fabryce samochodów do niesamowitego gazu założyli jeszcze lepszy układ hamulcowy z niekończącym się płynem do niego i tak dalej, i tak dalej. Sytuacja się jeszcze bardziej krystalizuje, gdy spojrzy się po prostu na bezwzględne statystyki – nasze TOP3 w lidze do niedawna to właśnie Abraham, Pulisić, który równie dobrze może do końca sezonu już nie strzelić gola, bo obecnie gra pod tym względem najlepszy swój sezon w karierze i Mount, który ma 20 lat i jest rzucany po pozycjach. Obecnie aż o jeden punkt w klasyfikacji kanadyjskiej Mounta i Pulisica wyprzeda Willian. Wow. Konkretna paka, co?

Dlaczego jednak tak to wygląda? Dlaczego niemal wszyscy nasi gracze są od wszystkiego, ale nie od tego najważniejszego – strzelania bramek? Sam Abraham tego wózka nie pociągnie. Początkowo pomagał mu Mount, później przyszedł do pomocy Pulisic, ale od dłuższego czasu nikt nie wyciąga pomocnej dłoni. W nieskończoność nie można usprawiedliwiać każdego naszego zawodnika, który nie kręci liczb jednym zdaniem: on nie jest od tego. Jeszcze przy obrońcach można się zgodzić, chociaż boczni obrońcy z Liverpoolu doskonale przeczą tej tezie. Ciekawiej robi się jednak dalej, w pomocy.

Ten akapit chciałbym poświęcić wyłącznie Jorginho. Brazylijczyk zaliczył świetny początek sezonu, kiedy wyglądał naprawdę dobrze, reżyserował naszą grę, był świetnym gościem od konstruowania akcji od tyłu. I rzeczywiście jeśli piłka nożna polegałaby tylko na podawaniu piłki, to byłego gracza Napoli zaklepuję na całą karierę. Problem leży jednak w tym, że tę piłkę czasami też trzeba zagrać do przodu, a najlepiej w pole karne. Niech mapa stworzona przez The Athletic przemówi za mnie:

Ciężko w to uwierzyć, ale Jorginho z Brighton tylko jednokrotnie spróbował podać w pole karne i zrobił to źle. Przygotowałem nawet dla was mini-gierkę. Zabawmy się w szukanie czarnych strzałek, które są jak najbardziej poziome. Jedna, druga, trzecia, czwarta, tu się zdublowały… Przepraszam, policzyłem przez przypadek żółte, bo czarnych nie znalazłem (tego o nowym Wiedźminie nie powiecie). No dobra, jest jedna, taka całkiem krótka. Też poczuliście się jakbyście znowu mieli siedem lat i grali w „gdzie jest Wally”? Bo ja tak.

Miał być jeden akapit, ale będzie i drugi wystrzelony w Jorginho. Brazylijczyk ma być kreatorem, reżyserem, ale jednak też od czasu do czasu potrafi zagrać daleką piłkę z głębi pola, jak np. gdy asystował Abrahamowi w meczu z Watford. Ci, którzy teraz będą bronić Jorginho zapewne wyślą mi całkiem popularny filmik na YouTube, w którym widać ile akcji zmarnowali inni zawodnicy, przez co Jorgi nie zyskał asysty. Znam, obejrzałem, nawet zacząłem liczyć ile było tych sytuacji, ale złapałem się na tym, że autor próbuje czasami zmanipulować akcją i pokazuje zagrania, które były za długie, mocne itp. Niemniej jednak pozostanę przy zdaniu, że kto, jak nie najlepiej podający gracz w zespole powinien częściej asystować niż tylko dwukrotnie na półmetku sezonu? Takich piłek jak ta z Watfordem powinno być zdecydowanie więcej, a bardzo często ich brakuje. Brakowało w meczu z Brighton i brakowało także w innych spotkaniach, w których biliśmy głową w mur. Jednak czy to na pewno właściwe określenie? Bo dla nas często ten mur pojawia się już w okolicach linii środkowej, za którą brakuje nam kreatywności.

Oczywiście nie jest to też tak, że pełną winę zrzucam na Jorginho. W żadnym wypadku. Doceniam go, jednak jest on równocześnie przykładem typu zawodnika, którego zawsze można usprawiedliwić, bo jego wkład w grę „nie widać na pierwszy rzut oka”. No, nie widać, ale na mapie z dokładnie pokazanymi podaniami również niestety nie jest kolorowo. Przepraszam Jorgi, ale po prostu wystawiłeś mi piłkę do pustej bramki, a ja skorzystałem. Spróbuj zrobić to też na boisku.

Czas w końcu sięgnąć po kogoś, kto będzie w stanie zagwarantować nam konkretne liczby, ponieważ w obecnym sezonie występuje u nas tendencja – jak nie Abraham, to nikt. W lidze żaden z naszych graczy nie przekroczył progu pięciu asyst. W Manchesterze City jest takich trzech, a także Bernardo Silva już za moment może przekroczyć tę granicę. Z golami jest podobnie, gdy porównamy statystyki Chelsea z innymi drużynami. Warto wspomnieć także o jeszcze jednym aspekcie. W klubie ze Stamford Bridge przestali strzelać obrońcy po stałych fragmentach gry. Chelsea zaś w ostatnich latach słynęła z defensorów, którzy potrafili dorzucić swoje trzy grosze do wspólnej puli bramkowej. John Terry, Branislav Ivanović, David Luiz, a nawet Gary Cahill. Obecnie nasi stoperzy zamieniają głowę w kwadrat przy rzutach rożnych. My już nie potrzebujemy cementu, piasku i wody do tworzenia betonu pod fundamenty drużyny. Wręcz odwrotnie – potrzebujemy petard, fajerwerków i czarnego prochu, by rozwalić bastiony wroga.

O autorze

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW