Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem - Chelsea24News
Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem
Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem

Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem

Frank Lampard udzielił bardzo obszernego wywiadu Jamie’emu Redkanppowi. 

Jamie Redknapp wypytał swojego kuzyna o bardzo wiele aspektów dotyczących futbolu i jego opinii na dane tematy.

Rozejrzyj się po tym biurze Frank! Mogłeś zostać ekspertem i oceniać pracę innych, a jednak wolałeś pracować tutaj i być menedżerem Chelsea. Dlaczego? 
Zawsze chciałem to robić. Muszę przyznać, że jest to wyczerpująca praca i trudna, jednak uwielbiam to, czerpię z tego radość. Praca w Derby była czymś dziwnym, chciałem zacząć pracę w zawodzie, a potem zadzwonił do mnie twój tata (Harry Redknapp) i powiedział mi, że załatwił mi rozmowę z Melem Morrisem (właściciel Derby).

Poszliśmy z Melem na spotkanie, miałem wiele wątpliwości, nie wiedziałem czy powinienem zaczynać pracę już wtedy, czy to będzie dla mnie odpowiednie, czy będę potrafił łączyć życie rodzinne i pracę.

Wiedziałem, że chcę być trenerem, jednak szansa pojawiła się tak szybko. Mam nadzieję, że twój tata wie jak bardzo mu jestem wdzięczny i wszystko co osiągnę jako trener będę także zawdzięczał jemu oraz Melowi Morrisowi.

Nie kradnij mi roboty! Poszło więc dobrze, a po roku dostałeś szansę prowadzenia Chelsea. Miałeś wątpliwości? Wahałeś się? 
Wahanie i wątpliwości to słowa, których użyłbym właśnie wspominając tamten okres, jednak chciałem też pracować. Czytałem i słuchałem, często słyszałem, że nie powinienem tak szybko zaczynać pracy w Chelsea, że to dla mnie za wcześnie. Wiedziałem jednak, że muszę podjąć decyzję zgodnie z tym co czuję.

Byłem tutaj trzynaście lat jako piłkarz, moje serce podjęło decyzję za mnie. Moje serce należy do Chelsea i skłamałbym, gdybym powiedział, że nigdy nie myślałem o tym, że chcę kiedyś poprowadzić ten klub. Moja głowa mówiła mi, że mimo że jest wcześnie, to chcę to zrobić. Dodałem więc wszystko do siebie i moja decyzja była jasna.

Bałeś się, że możesz zepsuć swoją reputację? 
Im byłem starszy, tym mniej dbałem o to, jak jestem postrzegany. To co zrobiłem jako piłkarz na zawsze ze mną zostanie, nigdy nie stracę tych wspomnień. Nie stracę wygranej w Lidze Mistrzów, nie stracę przyjaciół, fanów, tych wszystkich momentów celebrowania sukcesu.

Gdybym bał się, że mogę stracić swoją reputację, to po prostu mógłbym stać z boku i nie robić niczego.

Czułeś się zmuszony do korzystania z młodych zawodników?
Mason Mount mógł udać się na ponowne wypożyczenie. Podobnie jak Fikayo, jednak to moja decyzja sprawiła, że zostali w klubie. Zatrzymałem Fikayo, ponieważ pracowałem z nim w Derby County i uwielbiam jego zaangażowanie i chęć rozwoju.

Nie muszę wystawiać Tammy’ego Abrahama, mam dwóch innych napastników. On jednak w pełni zasłużył na regularną grę. Udowodnił mi, że to jemu należy się to miejsce.

Zakaz transferowy sprawił, że moje ręce były nieco związane, jednak wiedziałem doskonale, że fani chcą oglądać młodych zawodników, a ja wiedziałem że dużo pracy włożono w to, aby akademia wydała takich zawodników.

Nie chcę mówić nawet o Mohamedzie Salahu czy Kevinie de Bruyne. Byli także inni zawodnicy w akademii, którzy na przestrzeni dziesięciu lat powinni otrzymać swoje szanse.

Neil Bath oraz Jim Fraser włożyli wiele pracy w to, aby akademia funkcjonowała tak dobrze. Po meczu takim jak z Wolves, gdzie wszystkie bramki zdobywali wychowankowie chce się jedynie zadzwonić do Neila i Jima i postawić im kilka piw.

Stawiasz także na innych młodych graczy, jestem też przekonany, że pojawią się kolejni. Skąd odwaga do stawiania na młodzież? 
Są momenty, gdzie naprawdę łatwo dać szansę młodemu zawodnikowi. Billy Gilmour siedzi na ławce, a my prowadzimy, więc nie mam problemów, aby dać u zagrać. Tak było chociażby w meczu z Hull City. Chcemy aby najlepsi z nami regularnie trenowali, chcę także, aby jego pewność siebie była wysoka, więc dałem mu zagrać również w meczu z Manchesterem United. Tu nie chodzi o ekspertyment pod tytułem: „ilu graczy akademii może zagrać w tym sezonie”. Wiem po prostu jak wiele talentu jest w zespołach młodzieżowych, dlatego staram się ich rozwijać. Nie jestem głupi, więc nie mogę szkodzić wynikom stawiając na młodzież za wszelką cenę.

Nikt nie trafił do Chelsea w zimowym oknie transferowym, ale kiedy mówisz o Rubenie, to twoje oczy wręcz się świecą. Za każdym razem gdy grałem przeciwko tobie, to trzymałem kciuki, abyś nie dostał się do naszego pola karnego, bo to oznaczałoby problemy. Byłeś w tym najlepszy! Czy Ruben może to powtórzyć? 
Wnioskując po naszych rozmowach, które odbyliśmy, to on chciałby to osiągnąć. Pamiętam jak oglądałem mecz Chelsea z BATE, gdzie Ruben zdobył hat-tricka. To były bramki, jakie zdobywałem ja, dlatego byłem zadowolony. Czy jest w stanie zdobywać 15-20 goli na sezon? Ma to coś!

Trent Alexander-Arnold jest najlepszym prawym obrońcą na świecie, jednak porozmawiajmy o Jamesie. 
Chciałem pozyskać go do Derby w styczniu. Jego dogrania są zbyt dobre – oczywiście mówiąc że są zbyt dobre to żartuję. To świetny dzieciak, który będzie wspaniałym piłkarzem. Myślę, że Trent jest dla niego dobrym przykładem jeżeli chodzi o rozwój.

Callum Hudson-Odoi też może być wielki! On ma 19 lat, widać ogromny talent. 
Jedną z rzeczy, która najbardziej różniła nas i obecnych nastolatków jest to, że mogą regularnie oglądać nagrania swojej gry. Dzięki temu mogą studiować swoje występy i znajdować aspekty, które można poprawić. Często pokazujemy naszym skrzydłowym jak powinni poruszać się w polu karnym rywala i bramka Calluma z Burnley była prawdopodobnie moją ulubioną w tym sezonie, właśnie ze względu na to, jak wiele pracy włożyliśmy w ten aspekt. Spójrz na Sterlinga, Mane czy Salaha – to właśnie sposób poruszania w polu karnym determinuje liczbę goli jaką zdobywają. Jeżeli chcesz być skrzydłowym w topowym klubie, musisz zdobywać bramki.

Jesteście na czwartym miejscu w Premier League. Na początku sezonu każdy był przeciwko wam, jeżeli chodzi o przewidywane lokaty, czy ty wziąłbyś czwartą lokatę w ciemno? 
Na początku tak, teraz jednak, patrząc na to jak graliśmy na przestrzeni tego sezonu, chcę więcej.

Tata zawsze mówił mi, że jesteś najciężej pracującym młodym graczem, jakiego kiedykolwiek widział w karierze. Może dlatego tak bardzo cię bronił przed fanami West Hamu. Czy teraz taka katorżnicza praca to rzadkość? 
Myślę, że po prostu trzeba poświęcać dodatkowe godziny po treningach, aby się rozwijać najmocniej jak możesz. Gdy zapraszamy wychowanka do treningów z pierwszą drużyną, to kiedy wraca do swoich młodszych kolegów nadal trenuje ciężej, bo ma już pewne nawyki.

Ciężka praca to klucz. Nawet przed wywiadem widziałem jak biegałeś. 
To jest już część mojej osobowości. Biegamy wspólnie ze sztabem i jednocześnie dyskutujemy o rywalach, piłkarzach czy najbliższych spotkaniach.

Przed nami trudne mecze, czy możemy rywalizować z tymi zespołami? Oczywiście że tak. United oraz Tottenham są za nami w tabeli ligowej. Mieliśmy trudny okres, jednak teraz naładowaliśmy baterię i chcemy rywalizować z najlepszymi.

W grudniu pokonałeś Tottenham prowadzony przez Jose Mourinho. Zaskoczyłeś wszystkich ustawieniem z trójką stoperów. 
Jose mówił przed tym spotkaniem, że chce pokonać mnie oraz Chelsea jako klub. Ja czułem to samo – chciałem pokonać jego i Tottenham. Kiedy zespoły Mourinho są pod presją to wówczas są niezwykle niebezpieczne.

Czego nauczyłeś się od Jose i innych trenerów z którymi pracowałeś? 
Mourinho zawsze błyszczał pewnością siebie. Carlo przybył do Chelsea z niesamowitym spokojem w każdej sytuacji, był dla nas niczym ojciec. Avram Grant był dla mnie wspaniały, straciłem wówczas mamę, jednak on mocno mnie wspierał.

Widziałem kilku facetów, którzy chcą być kopiami byłych menedżerów, zakładają nawet szaliki tak jak ich byli szkoleniowcy, używają takich samych fraz, mówią tak samo. Ja jednak chcę być sobą.

Podczas naszej rozmowy nie usłyszałem ani razu pukania. Czy twoje drzwi są ‚otwarte dla wszystkich’? 
Pamiętam mój pierwszy dzień w Derby County, dopiero zaczynałem. Powiedziałem chłopcom, że prowadzę politykę otwartych drzwi i zawsze można przyjść do mnie, aby porozmawiać. Podczas pierwszej przerwy na reprezentacje ciągle przychodzili. Powiedziałem im wiec, że jeżeli chcą zapytać, dlaczego nie grają, to niech najpierw przygotują argumenty za tym, że powinno się tak stać.

Czasami codziennie widzisz zawodnika, który mówi ci dzień dobry. Tak naprawdę jednak nie wiesz co dzieje się w jego życiu, dlatego czasami to ty musisz zapukać do ‚jego drzwi’. Czasami możesz zagaić o rozgrzewkę, zażartować lub zapytać po prostu o Love Island. Musisz się upewnić, że nie jesteś dla nich tylko trenerem, ale jesteś menedżerem, przyjacielem a czasami nawet kimś, kto ustawi ich do pionu.

Źródło: Daily Mail

O autorze

Michal Malolepszy

Redaktor naczelny portalu. Uwielbiam pisać o piłce, mówić o piłce, czytać o piłce. Wspomniałem już, że lubię piłkę nożną? Oprócz tego lubię dobrą książkę (najlepiej o piłce!) oraz film. Cieszy mnie to jak dużą społeczność zbudowaliśmy i mocno pracuje nad tym, aby stale ją powiększać.

Related posts

X
Chelsea24News

FREE
VIEW