25 najlepszych transferów ery Abramowicza – 15-11 - Chelsea24News
25 najlepszych transferów ery Abramowicza – 15-11
25 najlepszych transferów ery Abramowicza – 15-11

25 najlepszych transferów ery Abramowicza – 15-11

Docieramy do połowy naszego zestawienia najlepszych transferów w erze Romana Abramowicza. Za nami już dziesięć nazwisk, które zostały przeze mnie wybrane jako jedne z najlepszych wzmocnień za panowania oligarchy. Teraz czas na pięciu tych, którzy w mojej ocenie dali klubowi więcej, ale nie na tyle dużo, aby znaleźć się wśród dziesięciu najlepszych.

15

Historia transferów Davida Luiza z i do Chelsea to telenowela. Zawodnik dwukrotnie trafiał na Stamford Bridge i dwukrotnie opuszczał klub szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Brazylijczyk mocno dzieli fanów klubu, ale chyba wszyscy przyznają, że napisał tu wiele pięknych historii.

Ostatniego dnia zimowego okna transferowego w sezonie 2010/11 David Luiz został zaprezentowany jako nowy piłkarz Chelsea – trafił na Stamford Bridge z Benfiki, a w przeciwną stronę powędrowały pieniądze oraz Nemanja Matić.

David Luiz z miejsca stał się ważną postacią w zespole Carlo Ancelottiego, okazując się większym wzmocnieniem niż rekordowo zakupiony Fernando Torres. Pierwsza bramka Brazylijczyka przyszła już na początku marca – fantastycznie uderzając z woleja w spotkaniu z Manchesteru United, napędzając wielką gonitwę The Blues za Czerwonymi Diabłami w tabeli ligowej.

Brazylijczyk przez kolejne lata zachwycał i jednocześnie irytował fanów. Potrafił rozgrywać wspaniałe mecze, zachwycać umiejętnościami (zwłaszcza technicznymi), aby potem popełniać głupie błędy w obronie. Nie ma wątpliwości, że mając u boku Johna Terry’ego grało mu się zdecydowanie lepiej.

Mimo opinii elektrycznego i nieodpowiedzialnego kolejni szkoleniowcy odważnie na niego stawiali, chociaż niektórzy widzieli go także w roli defensywnego pomocnika.

Po przybyciu Jose Mourinho uznał, że to jego ostatni sezon w Chelsea i w 2014 roku zmienił Londyn na Paryż. Wszyscy myśleli, że to już koniec przygody Luiza z Chelsea, zwłaszcza w momencie, gdy celebrował on gola zdobytego przeciwko byłej drużynie.

Niespodziewanie jednak w ostatnim dniu okna transferowego w 2016 wrócił on do Chelsea, a Antonio Conte odważnie postawił na niego w środku pięcioosobowego bloku defensywnego. Luiz zdawał się zyskiwać sympatię fanów, a The Blues zdobyli mistrzostwo.

Drugi sezon u Conte to głównie ławka rezerwowych lub trybuny, ale odejście Conte i przybycie Sarriego tchnęło (kolejne już) życie w karierze Luiza na Stamford Bridge. Brazylijczyk ponownie był podstawowym zawodnikiem i wydawało się, że przybycie Lamparda tego nie zmieni.

Obecny menedżer The Blues uznał jednak, że nie jest w stanie zagwarantować miejsca w pierwszej jedenastce swojemu byłemu koledze z zespołu, co skłoniło Luiza do odejścia – tym razem trafił on do Arsenalu.

Oba transfery Luiza trzeba odbierać mimo wszystko bardzo pozytywnie – piłkarz był ważnym ogniwem zarówno przy zdobywaniu mistrzostwa w 2017 roku jak i przy wygranej z Bayernem w 2012. Brazylijczyk przez wiele sezonów był podstawowym piłkarzem The Blues i przez długi czas był ulubieńcem fanów. Niezależnie od jego wyborów to jeden z najlepszych transferów w historii klubu.

Kwota: 22 miliony funtów (2011), 34 miliony funtów (2016)
Rok transferu: 2011, 2016
Odejście z Chelsea: 2014, 2019

14

Nie tylko David Luiz odchodził z klubu, aby wrócić do niego po jakimś czasie. Nemanja Matić przebył podobną drogę i co ciekawe – gdy odchodził, robił to właśnie w ramach transferu Davida Luiza na Stamford Bridge. Jak widać wszystko co ma choć trochę wspólnego z Luizem musi mieć w sobie nieco chaosu.

Serb przed odejściem do Portugalii zdołał zadebiutować w Chelsea, był jednak wówczas ofensywnym pomocnikiem, który niezbyt mocno się wyróżniał. Dopiero pobyt w Liga ZON Sagres zmienił go w jednego z najlepszych defensywnych pomocników ligi.

Gdy Matić wracał do Chelsea był najlepszym zawodnikiem Benfiki i mimo że kwota zapłacona za niego była spora, działacze Chelsea oraz Jose Mourinho bardzo szybko przekonali się, że był to niewiarygodnie dobry transfer.

Pomocnik z miejsca wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Chelsea i nie oddał go aż do odejścia z klubu (również do zespołu prowadzonego przez Mourinho). Choć pierwsze półtora roku po powrocie bardzo często oceniane jest jako te najlepsze w jego karierze, to później także potrafił pokazywać ogromną klasę.

W sezonie gdy Chelsea zdobywała mistrzostwo pod wodzą Jose Mourinho wielu ekspertów bez sekundy namysłu wymieniała Maticia jako najlepszego defensywnego pomocnika w lidze. Imponował inteligencją boiskową, siłą fizyczną oraz tym, jak znakomicie współpracował z Fabregasem tworząc z nim niewiarygodny duet.

Matić podniósł się po fatalnym sezonie 2015, po przybyciu Antonio Conte zyskał nowe życie, ale jego rola niewiele się zmieniła. Zamiast Fabregasa miał obok siebie bardziej defensywnego Kante, ale nadal to Serb był tym bardziej cofniętym, nie musiał jednak asekurować Kante, ponieważ on doskonale dawał sobie radę z zadaniami defensywnymi. Serb ponownie był podstawowym defensywnym pomocnikiem mistrza Anglii, co ugruntowało jego pozycję w historii Chelsea.

W kolejnym sezonie opuścił Chelsea, aby ponownie pracować pod okiem Jose Mourinho i wydaje się, że już nigdy nie wrócił do formy z Chelsea. Podobnie jednak jak w przypadku Luiza – nawet jego odejście do drużyny rywala czy gorszy sezon nie może odebrać mu tego, jak wiele dał The Blues. Zdobył trzy mistrzostwa Premier League, choć w 2010 roku był wyłącznie obserwatorem. To samo w sobie sprawia, że jego transfer był udany, zważywszy na to, jak wielką rolę pełnił zarówno u Mourinho jak u Conte.

Kwota: 21 milionów funtów
Rok transferu: 2014
Odejście z Chelsea: 2017

13

Gary nigdy nie był najlepszym stoperem w lidze, pewnie nigdy nie był nawet najlepszym stoperem w Chelsea. Jednak trzeba przyznać – praktycznie cała liga zazdrościła nam tak stabilnego defensora, zakupionego za takie drobne.

Kiedy Gary Cahill zakończy swoją karierę i będzie wspominał trofea, które wygrał, nie wystarczy mu dnia, aby powspominać wszelkie wielkie chwile. Wygrał chyba wszystko co ważne w klubowej piłce – Champions League, Ligę Europy, Premier League, Puchar Anglii czy Puchar Ligi. Co ważne – zawsze był ważnym ogniwem zespołu.

Gdy Anglik przybył do Chelsea nikt nie spodziewał się jak wielką rolę odegra w kolejnych latach. Wszyscy spodziewali się, że The Blues pozyskują piłkarza-zapchajdziurę, kogoś kto będzie grzecznie siedział i wchodził gdy będzie potrzeba. Cahill jednak nigdy nie zamierzał godzić się z taką rolą.

Synonim odwagi, pracowitości oraz pokory – mini John Terry. Tak określiłbym Gary’ego. Gdyby zaangażowanie nagradzano indywidualnymi nagrodami, to Gary spokojnie mógłby co roku bić się o Złotą Piłkę dla najbardziej zaangażowanych.

Cahill potrafił wsadzić głowę tam, gdzie niektórzy stoperzy nie ruszyliby nogą. Ileż razy widzieliśmy sytuację, gdzie blokował strzały własnym ciałem, nie zważając na to, że potem będzie odczuwał ból lub może zostać nawet kontuzjowany. To się dla niego nigdy nie liczyło – liczyła się drużyna.

Chyba nawet on sam nie spodziewał się, że po kilku latach będzie kapitanem Chelsea, gdy ta będzie zdobywała mistrzostwo. I co więcej – nie był kapitanem z przypadku, w pełni na wszystko sobie zapracował.

Nawet gdy Maurizio Sarri bez słowa odsunął go od zespołu, nie dając szans na grę, on nie robił niczego, co mogłoby zaszkodzić drużynie. Mógł walczyć z menedżerem w prasie, mógł buntować piłkarzy, mógł zrobić cokolwiek. Gary wybrał inną drogę, tę którą znał od zawsze – pokornie spuścił głowę i dawał z siebie wszystko, licząc, że to tylko kolejna przeszkoda, którą musi pokonać ciężką pracą.

Zdecydowanie jeden z najlepszych transferów w historii Chelsea, zwłaszcza patrząc na to jak mało kosztował.

Kwota: 7 milionów funtów
Rok transferu: 2012
Odejście z Chelsea: 2019

12

Gram w Football Manager praktycznie co rok, poświęcam wiele godzin, aby stworzyć drużynę niepokonaną, taką której piekielnie trudno będzie zdobyć bramkę. Nigdy nie udało mi się jednak stworzyć ekipy, która przez cały sezon ligowy straciłaby piętnaście bramek. Ricardo Carvalho tworzył linię obrony, której udało się to naprawdę.

Kiedy Jose Mourinho trafił do Chelsea po raz pierwszy, pewnym było, że piłkarzem którego będzie chciał pozyskać za wszelką cenę będzie gość, który był piekielnie ważny przy zdobywaniu Ligi Mistrzów – był nim Ricky Carvalho.

Nikt jednak nie spodziewał się tego jaki mur wspólnie z Johnem Terrym stworzą. Najwybitniejsi stoperzy w historii tego sportu mogą sobie pomarzyć, aby uzyskać taki wynik – Diego Simeone ze swoim Atletico nigdy nawet tego nie wyrównał.

Wybitny technicznie i dynamiczny Carvalho obok silnego i inteligentnego Terry’ego. To musiało dać efekty, ale kto pomyślałby, że aż takie?

Chelsea z Carvalho traciła mało bramek, napastnicy kolejnych drużyn wyrywali sobie włosy z głowy próbując przechytrzyć ten duet. Mimo że grali ze sobą pierwszy sezon, wydawało się, że grają ze sobą niemal na pamięć.

Dwa pierwsze sezony Carvalho w Premier League to dwa mistrzostwa, a Stamford Bridge stało się twierdzą – rywale nie marzyli o tym, aby pokonać The Blues na ich stadionie, marzyli o tym, aby zdobyć tam gola.

Ricky spędził w Chelsea aż sześć sezonów i w trzech zdobywał mistrzostwo jako ważny gracz. Potem odszedł do Realu Madryt (a jakżeby inaczej), do którego trafił Jose Mourinho.

W Chelsea zbudował pomnik i długo sobie poczekamy na to, aż jakakolwiek para stoperów na Stamford Bridge choć pomyśli o tym, aby zbliżyć się do tego fantastycznego rekordu współautorstwa Carvalho.

Kwota: 20 milionów funtów
Rok transferu: 2004
Odejście z Chelsea: 2010

11

Mówi się, że Southampton jest klubem, na którym żeruje Liverpool, wyciągając co lepszych piłkarzy. Chelsea niegdyś też uwzięła się na jeden z klubów, zabierając im chyba najzdolniejszych graczy. Mowa tutaj o West Hamie.

Angielski skrzydłowy, który zachwycał wszystkich swoją techniką użytkową był jednym z pierwszych transferów w erze Romana Abramowicza.

Kolejni szkoleniowcy klubu byli uwiedzeni umiejętnościami Anglika, jednak zarzucano mu to, że jego największym problemem jest głowa. Cole nie radził sobie z presją i oczekiwaniami, potrafił zachwycać w jednym meczu, aby irytować wszystkich w kolejnym.

Gdy Jose Mourinho przybył do klubu postawił sobie za cel, aby wydobyć z Cole’a wszystko co najlepsze i Anglik faktycznie stawał się coraz bardziej odpowiedzialny i silniejszy psychicznie. Trudno jednak powiedzieć, czy misja do końca się powiodła.

Joe był z pewnością jednym z najlepszych technicznie zawodników w historii klubu, potrafił wyczyniać z nią cuda, a piękne bramki i czy dryblingi były na stałe wpisane w jego repertuar zagrań.

Nic dziwnego więc, że szybko stał się jednym z ulubieńców fanów, którzy bawili się za każdym razem, gdy przy piłce pojawiał się zawodnik, który spokojnie poradziłby sobie w reprezentacji Hiszpanii czy Brazylii.

Magia Cole’a w Chelsea trwała wiele lat, odszedł dopiero w 2010 roku, kiedy to nie potrafił porozumieć się z klubem w sprawie swojej tygodniówki. W kolejnych klubach wyłącznie zawodził.

Co ciekawe – w swojej karierze mógł grać w jednym klubie z Edenem Hazardem, bowiem w 2011 roku przeniósł się do Lille. Kto wie, może miłe słowa Cole’a o Chelsea sprawiły, że Belg trafił na Stamford Bridge?

Transfer Cole’a do Chelsea dał fanom wiele radości, a zawodnik na zawsze będzie zapamiętany jako magik i ktoś, kto dodawał kolorytu do niezwykle wyrachowanej maszynki Jose Mourinho.

Kwota: 17 milionów funtów
Rok transferu: 2003
Odejście z Chelsea: 2010

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW