John Terry legendą Liverpoolu? - What if #1 - Chelsea24News
John Terry legendą Liverpoolu? – What if #1
John Terry legendą Liverpoolu? – What if #1

John Terry legendą Liverpoolu? – What if #1

Phil Thompson pracował w Liverpoolu w sezonie 2002/03, był wówczas asystentem menedżera The Reds, Gerarda Houlliera. Opowiedział jak to się stało, że John Terry trafił na Anfield. Obecnie Terry to jedna z największych ikon klubu, legenda Premier League oraz jeden z najwybitniejszych graczy w historii The Reds. 

– Chelsea miała poważne problemy finansowe, a umowa Terry’ego nadal nie była przedłużona. Gerard Houllier (trener Liverpoolu) zapytał mnie co o nim myślę, a ja odpowiedziałem, że byłby perfekcyjnym wzmocnieniem, nadal był młodym stoperem, ale jednocześnie bardzo doświadczonym. Nie był obdarzony przyspieszeniem, jednak znakomicie czytał grę i było pewne, że zostanie czołowym stoperem. Po meczu z Chelsea Gerard wymienił kilka słów z Terrym i zapytał go, czy ten chciałby grać dla Liverpoolu – Anglik odpowiedział że tak.

– Po dwóch tygodniach udało nam się ustalić wszelkie szczegóły kontraktu i Terry trafił na Anfield. Już wtedy był świetny, ale kto mógłby przypuszczać, że stanie się najlepszym stoperem w lidze? – pyta Thomson.

Kibice The Blues do dzisiaj zastanawiają się jak wyglądałyby dwie ostatnie dekady w wykonaniu ich klubu, gdyby wychowanek pozostał na Stamford Bridge. Czy Terry potrafiłby dogadać się z Ricardo Carvalho? Czy bez Terry’ego udałoby się Liverpoolowi skończyć ligę z rekordowo niską liczbą straconych bramek? Jak Terry dogadywałby się z Jose Mourinho? Czy gdyby grał w jednej drużynie z Wayne’em Bridgem uwiódłby jego ówczesną partnerkę? Na te pytania fani Chelsea nigdy nie uzyskają już odpowiedzi, marząc jedynie o tym, aby mieć kiedyś wychowanka, który grałby tak długo dla ich drużyny.

Liverpool sięgnął po dwa mistrzostwa kraju – najpierw w 2009 roku, a następnie w 2014. W obu tych sezonach John Terry był nieoceniony, będąc liderem defensywy. Jamie Carragher dostosował się do bardziej utalentowanego kolegi, tworząc wspólnie z nim mur nie do przejścia. Tutaj nawet bez Terry’ego górowała Chelsea, która zdobyła przez ten czas aż 3 mistrzostwa – 2004/05, 2005/06 oraz 2016/17. Kilkukrotnie była blisko, jednak brakowało kogoś takiego jak Terry, zwłaszcza gdy Carvalho miał już swoje lata.

Czy Terry powinien żałować że opuścił Chelsea? Patrząc na to jak wiele razy podnosił puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów chyba nie do końca – wygrał bowiem to trofeum trzykrotnie. Najpierw po pewnym zwycięstwie z Milanem, następnie dwa razy z rzędu – w sezonach 06/07 oraz 07/08. Ciekawe było to, że kilkukrotnie mierzył się w tych rozgrywkach z Chelsea i w żadnym momencie tych spotkań nie było czuć, że Terry darzy swój były klub jakimś uczuciem. Co na to sam Anglik?

– Jestem wychowankiem Chelsea, jednak opuszczając klub byłem na początku swojej kariery. Jestem czerwony. To tutaj zdobywałem trofea, to tutaj odczułem co to znaczy grać dla największego klubu w Anglii. Zaczynałem jako wychowanek Chelsea, odszedłem jak człowiek Liverpoolu.

Terry był wielokrotnie kuszony przez inne zespoły – nie jest tajemnicą że Jose Mourinho pragnął aby ten wrócił na Stamford Bridge, jednakże sam Terry oraz Liverpool byli nieugięci, nawet chłodne relacje z Rafą Benitezem nie zmieniły zdania Terry’ego. Hiszpan nigdy nie traktował swoich piłkarzy jak przyjaciół, jednak zarówno Terry jak i menedżer zgadzają się w jednym – najważniejsze są zwycięstwa.

Frank Lampard wyznał, że w 2003 roku bardzo mocno walczył o to, aby John Terry pozostał w Chelsea, jednak Anglik zdecydował się kontynuować karierę w innym miejscu, nie do końca wierząc w to, że Roman Abramowicz ostatecznie przejmie klub i poprawi stan kasy klubowej.

– Kiedy John powiedział mi, że otrzymał ofertę z Liverpoolu byłem przekonany, że ją odrzuci. W klubie od jakiegoś czasu mówiło się o nowym inwestorze, który miał mieć zasobny portfel, to całkowicie odmieniłoby los klubu i tak było. John nie chciał jednak ryzykować – otrzymał od Liverpoolu gwarancję stabilizacji, większe pieniądze oraz pewność gry o najwyższe cele. Chelsea natomiast mimo awansu do Ligi Mistrzów była klubem mniejszym, a nasza kasa klubowa świeciła pustkami.

– Długo namawiałem go do tego, aby z nami pozostał, ostatecznie nie udało mi się zmienić decyzji Johna. Czy wygralibyśmy więcej gdyby został? Ciężko powiedzieć, jednak nie da się tego wykluczyć, wystarczy zobaczyć jak wiele wniósł do gry Liverpoolu i ile trofeów udało mu się wygrać z nimi, będąc liderem tej drużyny. On oraz Steven przez lata byli podporami Liverpoolu, a każde spotkanie z nimi było dla nas koszmarem.

Frank Lampard jest obecnie szkoleniowcem Chelsea i twierdzi, że uważa, iż kwestią czasu jest to, aż Terry obejmie fotel menedżera Liverpoolu.

– Uważam że John Terry jako menedżer Liverpoolu to jedynie kwestia czasu. Uważam, że po odejściu Jurgena Kloppa zostanie nowym szkoleniowcem The Reds i na pewno poradzi sobie doskonale. Mógł przecież pracować z takimi menedżerami jak właśnie Klopp czy Benitez, którzy są bez wątpienia topowymi w tym fachu.

O zdanie na temat legendy Liverpoolu zapytaliśmy również obecnego menedżera The Reds, Jurgena Kloppa.

– Gdy przybyłem do Liverpoolu trafiłem na schyłkowy okres Johna Terry’ego w klubie. Mogłem pracować z nim zaledwie rok, jednak nawet przez tak krótki czas zdołałem zaobserwować jak wielkim liderem dla wszystkich w szatni był John. Pomagał mi zarówno jako piłkarz jak i jako jeden z asystentów. Wiedział bowiem, że jego czas się kończy, dlatego nigdy nie narzekał na swoją rolę, nawet gdy pomijałem go wybierając skład. Przez rok był dla mnie kluczową postacią w szatni, a potem zdecydował o odejściu, aby pograć przez rok w Championship, ponieważ jak sam przyznał – nie chce nigdy zagrać przeciwko Liverpoolowi.

John Terry swój ostatni rok w roli piłkarza spędził jako gracz Aston Villi, a potem został asystentem Deana Smitha, gdzie pracuje po dziś dzień. Nie jest jednak tajemnicą, że bardzo chętnie objąłby posadę menedżera Liverpoolu, gdyby Jurgen Klopp opuścił klub i na pewno działacze The Reds będą rozważać swoją legendę w tej roli.

Era Romana Abramowicza obfitowała w sukcesy Chelsea, jednak trudno odrzucić myśl, że gdyby John Terry pozostał w klubie, to gablota z trofeami The Blues uginałaby się pod ciężarem pucharów jeszcze bardziej, a sam zawodnik zostałby legendarnym piłkarzem również w Chelsea.


Tekst ten jest częścią serii ‚What If?’. Co kilka dni na portalu będzie pojawiał się tekst, w którym będziemy rozważać, co byłoby gdyby historia klubu potoczyła się inaczej. Każdy odcinek będzie całkowicie zmyśloną historią dotyczącą decyzji podjętej przez jakiegoś piłkarza Chelsea lub wyniku spotkania The Blues. 

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW