Widmo transferu Kepy Arrizabalagi. Po kogo powinien sięgnąć Lampard? - Chelsea24News
Widmo transferu Kepy Arrizabalagi. Po kogo powinien sięgnąć Lampard?
Widmo transferu Kepy Arrizabalagi. Po kogo powinien sięgnąć Lampard?

Widmo transferu Kepy Arrizabalagi. Po kogo powinien sięgnąć Lampard?

Nie jest tajemnicą, że nasz Hiszpan nie jest w najlepszej formie. Oczywiście cała linia defensywy podopiecznych Franka nie zachwyca, ale gdy obrońcy popiszą się swoją niekompetencją – na bramkarza już nie można liczyć. Hiszpan nie radził sobie często z najprostszymi piłkami, z którymi bez problemu dawał sobie radę nasz 38 letni bramkarz Willy Caballero.

Na szczęście na rynku jest do wyboru kilku bramkarzy. Pytanie czy Chelsea skorzysta z tego szczęścia, czy postanowią się męczyć z niepewnym bramkarzem kolejny sezon. Ja postaram się przedstawić kilku ciekawych goalkeeperów, których klub ma okazję pozyskać.

1. Jan Oblak – mało realny, lecz nadzieja umiera ostatnia.

Rok starszy od naszego Baska, a chyba nie będzie przesadą, jeśli nazwie się go najlepszym bramkarzem na świecie obok Alissona. Pomimo tego, że Jan zdaje się być związany z Atletico, to wcale nie oznacza, że się nigdzie nie rusza. Przypomnę jego słowa sprzed roku na temat upadłego transferu do Chelsea: – „Nie mogę zbyt wiele mówić o tym, dlaczego nie doszło do transferu do Chelsea. Powiem po prostu, że wówczas wolałem zostać w Atletico.” – „W przyszłości jednak wszystko jest możliwe, w futbolu wszystko zmienia się bardzo szybko. Premier League jest bardzo interesującą ligą, jest bardzo atrakcyjna i chciałbym tam zagrać za jakiś czas. Widzę siebie grającego w Premier League, nie wiem jedynie czy za rok, dwa czy dziesięć.”

Po tej wypowiedzi można stwierdzić, że bramkarz Atletico nie jest wcale nietykalny tak jak się większości wydawało. Co do jego stylu bronienia – Jan jest bramkarzem grającym w defensywnym zespole, więc jego zadaniem jest głównie bronienie na linii. Może mieć ciężki start przy tak wysuniętej formacji defensywnej Chelsea. Tak czy inaczej Słoweniec byłby na bank wymarzonym transferem na bramkę, gwarancją jakości. Niestety z uwagi na cenę i wymagania finansowe Jan byłby tematem na następne okienko i nawet wtedy nie byłby jakąś bardzo realną opcją.

2. Nick Pope – opcja z której będę zadowolony, ale nie będę skakać z radości.

Pope to przede wszystkim wysoki bramkarz, który jest zdecydowanie najważniejszym ogniwem Burnley. Wcale nie dziwi nikogo jego obecność w drużynie sezonu Premier League na wielu portalach związanych z piłką nożną. Najwięcej czystych kont w lidze mówi samo za siebie, ale czy taki sam wynik jest realny w Chelsea? Zdecydowanie nie. Nick gra w drużynie, która bardziej słynie z chowania się za podwójną gardą, niż atakowania. Nie musi on często wybiegać ze swojej bramki dzięki stylowi gry zespołów, w których występował. W Chelsea wychodzenie do piłki byłoby kluczowe. Jesteśmy zdecydowanie bardziej atakującym niż broniącym się zespołem i narażamy się na liczne kontry. Czy Nick sprawdzi się w roli jaką muszą np. odgrywać Alisson albo Ederson? Nie mamy żadnej pewności.

Oczywiście ten sam problem miałby wyżej wymieniony Oblak, ale ten nie oszukujmy się – jest o wiele lepszym bramkarzem w prawie każdym aspekcie. W dodatku media mówią o wycenie w okolicach 50 milionów, które są 4-krotnością jego wartości rynkowej, a to może odepchnąć The Blues od pomysłu zakontraktowania Anglika. Na rynku są tańsi i bardziej obiecujący bramkarze. Na pewno po stronie Nicka jest ogranie w Premier League, ale największym ryzykiem jest właśnie to, ze nie grał on nigdy w ofensywnym zespole. Wątpię by był gorszy od Kepy, ale gdyby to ode mnie zależało poszedłbym po kogoś innego. Mimo wszystko, jak przyjdzie Pope, płakać nie będę. Ba! Będę zadowolony, że w ogóle pozyskaliśmy jakiegokolwiek bramkarza, który prezentuje jakiś poziom.

3. Areola – opcja, która może być jedynym wyjściem jeśli nie posiadamy żadnych funduszy.

Jest to jedyna opcja z tej listy, która nie przewijała się w plotkach transferowych, lecz wbrew pozorom ten ruch jest bardzo możliwy. Matt Law, który jest najlepszym źródłem dotyczącym klubu z niebieskiej części Londynu napisał, że Chelsea może sobie pozwolić jedynie na taniego bramkarza do rywalizacji. Chyba, że ktoś się zgłosi po Kepę, co jest mało prawdopodobne. Areola na wypożyczenie wydaje się jedyną opcją na wyjście z tej sytuacji. Pozwoliłby on przejść nam przez ten rok i w następnym okienku moglibyśmy się skupić na bramkarzu z prawdziwego zdarzenia. Możliwe że sam się sprawdzi, wtedy można go wykupić. Wiadomo że taki ruch transferowy nie zadowoli większości kibiców podopiecznych Franka Lamparda, ale w sytuacji ic nie tracimy na takim ruchu, a nawet i zyskujemy testując nowego zawodnika. Przy braku środków na transfer goalkeepera – taki ruch to dla mnie strzał w dziesiątkę.

4. Edouard Mendy oraz Mike Maignan – jedne wielkie niewiadome.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego wrzuciłem tych dwóch bramkarzy do jednego punktu. Odpowiedź jest oczywista – nie wiemy o nich praktycznie nic. Nie miałem zamiaru wymieniać ich w tym tekście, ale z uwagi na to, że media o nich trąbią najgłośniej – zwyczajnie nie mam wyboru. Pierwszym goalkeeperem, jakiego omówię będzie Mendy. Jest to bramkarz Rennes mierzący prawie 2 metry. Jego statystyki wyglądają bardzo dobrze. 78% obron to bardzo korzystny wynik. Transfer takiego bramkarza raczej nie byłby drogi. Mówi się o cenie poniżej 20 milionów. Dzięki jego wzrostowi na pewno byśmy zniwelowali problem z grą w powietrzu we własnym polu karnym. Mendy ma 28 lat, co wcale nie jest negatywne. Jednocześnie jego wiek pozwala na grę na solidnym poziomie przez długi czas, oraz jeśli nie wypali mógłby bez problemu pełnić rolę drugiego bramkarza. W końcu Willy Caballero też zakończy za jakiś czas karierę. Jak dla mnie opcja bez wad, jeśli faktycznie mamy tak mało funduszy na pozyskanie bramkarza. Z Maignanem sprawa nie wygląda tak kolorowo. Mike ma dopiero 25 lat i raczej nie chciałby pełnić roli rezerwowego w wypadku niespełnionych oczekiwań. Już z pozbyciem się jednego bramkarza mamy problem. Według mnie nie potrzebujemy drugiego, takiego samego problemu. Maignan jednak wnioskując po statystykach jest całkiem obiecującym bramkarzem, który nadal może się rozwinąć. 70,5% obron. Nie skreślałbym go, ale też nie postawiłbym wszystkich pieniędzy na to, że będzie lekarstwem na nasz główny problem, jakim jest bramka. Podsumując – obydwaj są bardzo ciekawymi bramkarzami i przy przyjściu jednego z nich będę mocno kibicować.

5. Andre Onana – najlepsza opcja w stosunku jakość=cena.

Andre to młody, obiecujący bramkarz. Ludzie mówiący, że nie sprawdził się jeszcze w poważnym futbolu dysponują słabym argumentem. Onana ma już za sobą kilka udanych edycji Champions League. Mierzył się już z takimi klubami jak Real Madryt, więc myślę że powinien sobie poradzić z Newcastle czy też Arsenalem. Ajax grał często ofensywny futbol, więc Onana miał okazję popisać się przy wychodzeniu do podań prostopadłych. W dodatku można odnieść wrażenie, że czeka on na odzew Chelsea. Pojawiła się podobno oferta z Leverkusen, ale ją odrzucił. W Chelsea jest już jego dobry przyjaciel Hakim Ziyech. Na pewno jego obecność pomogłaby mu w zaaklimatyzowaniu się. Klub z Amsterdamu oczekuje za Andre około 27 milionów, co wydaje się promocją. Gdyby to ode mnie zależało, to Onana już dawno miałby za sobą pierwsze treningi w Cobham.

DAMIAN STANDZOŃ

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW