Chilwell: Mam już w Chelsea wielu dobrych kolegów - Chelsea24News
Chilwell: Mam już w Chelsea wielu dobrych kolegów
Chilwell: Mam już w Chelsea wielu dobrych kolegów

Chilwell: Mam już w Chelsea wielu dobrych kolegów

Gościem ostatniego wydanie magazynu Andrzeja Twarowskiego „Jej Wysokość Premier League” był Ben Chilwell. Nasz lewy obrońca wypowiedział się w rozmowie z Grzegorzem Kaczmarczykiem m.in. na temat fenomenu naszej defensywy. Podkreślił, że na sukces formacji broniącej pracuje cała drużyna.

– Większość nie bez przyczyny patrzy na Eduarda i Thiago – nowych piłkarzy, którzy spisują się wspaniale. Poza tym mówi się, że środek pola to kręgosłup drużyny, dlatego trzeba spojrzeć na zespół jako całość. „Czwórka z tyłu” radzi sobie dobrze, ale w notowaniu czystych kont pomagają nam pozostali piłkarze – pomocnicy, napastnicy. Każdy ma swój udział w grze defensywnej.

Opowiedział też o swoim spotkaniu z legendą Chelsea – Ashley Colem. 

– Nie chodziło o to, żebym zrobił sobie zdjęcie z legendą Chelsea. Od tamtego spotkania rozmawialiśmy ze sobą parę razy. Po meczach Ashley kontaktuje się ze mną i opowiada o swoich obserwacjach.

Zapytany o swój wpis na mediach społecznościowych dotyczący jego przemyśleń nt. zdrowia psychicznego, odpowiedział, że ma nadzieję, że taka wiadomość może komuś pomóc.

– Media społecznościowe potrafią być bardzo zwodnicze. Ludzie mogą borykać się z podobnymi problemami, ale nie powinni się ich wstydzić, bo to normalne. Jeśli taka osoba zobaczy moją wiadomość, może spróbuje porozmawiać z innymi, o tym, przez co przechodzi.

Stwierdził również, że relacje poza boiskiem bezpośrednio wpływają na rozumienie się podczas meczu.

– Doskonale pamiętam, że atmosfera w Leicester była jednym z powodów, dla których szło nam tak dobrze. Jeśli piłkarze trzymają się ze sobą poza boiskiem, pomaga to także na placu gry. Zanim trafiłem do Chelsea, Frank Lampard powiedział mi, że chce, abym stał się jednym z głośniejszych członków szatni. Kimś, kto będzie scalał drużynę. Może na razie jeszcze tak nie jest, ale jeśli śledzicie moje media społecznościowe, to wiecie, że staram się integrować ze wszystkimi. To bardzo pomaga, przełamuje lody. Szczególnie z piłkarzami z zagranicy, jeśli z nimi żartujesz itd., mam już w Chelsea wielu dobrych kolegów.

Wypowiedział się także o reakcji na żart, który postanowił zrobić na Timo Wernerze. Anglik włożył palec do posiłku Niemca, pytając się z uśmiechem na ustach: „Jest ciepłe?”.

– Nie darował mi tego, po prostu zrobił mi to samo. Sam go do tego namawiałem, bo wyglądał na naprawdę wkurzonego.

Źródło: Canal + Sport

 

O autorze

Paweł Gruchalski

Fan The Office i filmografii Jordana Peele'a. Zaczynam pisać newsy, dużo podróżuję i interesuję się lingwistyką.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW