Werner: Premier League jest trudniejsza niż myślałem - Chelsea24News
Werner: Premier League jest trudniejsza niż myślałem
Werner: Premier League jest trudniejsza niż myślałem

Werner: Premier League jest trudniejsza niż myślałem

Timo Werner od dłuższego czasu nie może znaleźć drogi do bramki rywala, wobec czego presja wokół niego jest coraz większa. Co na to sam Niemiec?

– Nie ma znaczenia ile kosztowałeś, presja pojawia się zawsze, kiedy trafiasz do nowego zespołu. Chcę zdobywać bramki dla samego siebie, ale wiem również że muszę je zdobywać dla kolegów z zespołu, dla swojego klubu.

– Muszę strzelać bramki i wiem, że istnieje presja. Uważam jednak, że jestem w stanie sobie z nią radzić, ponieważ czułem tę presję również w starym zespole – wszyscy oczekiwali ode mnie bramek. To dla mnie nic nowego. Jestem w nowym miejscu, więc przebywam z innymi ludźmi i piłkarzami, jednak presja jest czymś normalnym.

– Być może teraz oczekiwania są nieco wyższe niż w ostatnich latach, ale myślę że to normalne, że najlepsi piłkarze muszą mierzyć się z poprzeczką stawianą wysoko. Taki jest mój plan.

– Premier League to trudniejsza liga niż myślałem. Różni się nieco od Bundesligi, w której grałem przez wiele lat. W Anglii każdy pojedynek fizyczny jest bardzo trudny, oczekiwałem że tak będzie, jednak nie sądziłem, że poziom będzie tak wysoki. Myślę również, że trudno gra się przeciwko ekipom, które mają cały tydzień odpoczynku, a my musimy mierzyć się w środku tygodnia w Champions League. Każdy nasz rywal chce nas pokonać, to sprawia, że nie jest łatwo, a musisz być na najwyższym poziomie w każdym meczu. To jednak sprawia, że cieszy mnie każde spotkanie.

– Początek był dla mnie przyjemny, jednak teraz po pewnym czasie odczuwam pewne problemy, nie wiem czy to normalne. Zmarnowałem kilka sytuacji w ostatnich tygodniach, jednak myślę że zmiana zespołu zawsze jest trudna i muszę się zaadaptować. To jednak nie powinno być wymówką. Staram się dawać z siebie wszystko, być najlepszym piłkarzem jakim mogę być. Myślę, że zaadaptuję się dobrze.

– Myślę że to bardzo dobre, gdy zmieniasz klub i kraj, a jednak masz kogoś z kim możesz porozmawiać w ojczystym języku. To było dla mnie ułatwienie, mieć piłkarzy mówiących po niemiecku w zespole. Mogłem liczyć na pomoc zarówno w kwestiach piłkarskich, jak i takich zupełnie codziennych – jak chociażby w kwestii rachunków za prąd czy gaz. Toni bardzo mi pomógł w tej materii i cieszę się, że tu był.

Źródło: Chelsea FC

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW