Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

We wczorajszym spotkaniu Thomas Tuchel zadebiutował w roli nowego menedżera The Blues – czas na jego pierwsze pomeczowe wypowiedzi.

– Wszedłem do szatni i powiedziałem wszystkim, że nie ma czasu na bycie rozczarowanym, nie ma czasu na wątpliwości. Jestem zadowolony z tego, jaką energię pokazaliśmy, tego jak bardzo byliśmy intensywni w swojej grze. Myślę, że mieliśmy 16 odbiorów w strefie obronnej rywala, byliśmy dobrze zorganizowani, nie dopuszczaliśmy rywala do groźnych kontrataków, a to przecież jedna z najlepiej kontrujących ekip w lidze.

– Trudno było nam dzisiaj być dominującą drużyną, ponieważ murawa nie była w najlepszym stanie, było ślisko, podłoże było twarde. Gdybyśmy mieli nieco więcej szczęścia, mogliśmy wygrać. Będziemy jednak pracować, aby było coraz lepiej.

– Byliśmy zorganizowani oraz odważni, chcieliśmy atakować, zagraliśmy po prostu dobrze w ofensywie i odbiorze. Zmiennicy także wnieśli sporo ożywienia.

– Szkoda, że nie mieliśmy fanów na trybunach, myślę że pomogliby nam w tym meczu, być może udałoby się stworzyć decydującą akcję. Pracowaliśmy jednak bardzo ciężko i nawet na moment nie straciliśmy intensywności, więc jestem zadowolony. Jeżeli tak wygląda nasz początek, to nie mogę doczekać się przyszłości.

– Poznałem tę grupę wczoraj, byli całkowicie otwarci na moje pomysły, moje idee oraz taktyczne pomysły – najważniejszym planem na ten mecz było zamknięcie rywala oraz to, w jaki sposób mamy atakować oraz bronić. To sprawiło, że poczułem się bardzo dobrze. Teraz jednak czas na to, aby przygotowywać się na spotkanie z Burnley, musimy zadbać o ten mecz w najdrobniejszym szczególe.

– Kiedy patrzę na ten mecz, jestem wręcz zdumiony, ponieważ mogę całkowicie podpisać się pod tym, co tutaj zobaczyłem. Byłbym bardziej zadowolony, gdybyśmy mieli cały stadion pełen fanów, ponieważ fani chcieliby zobaczyć ten mecz z trybun. Ten mecz odbył się całkowicie na połowie rywala, zamykaliśmy im szanse na kontry bardzo szybko, stworzyliśmy sobie kilka „pół szans”, a z każdą minutą było coraz lepiej.

– Muszę przyznać, że to pracownicy, którzy byli już w Cobham udzielili nam wielu informacji o rywalu, wykonali fantastyczną pracę, analizując Wolves. Przygotowali również zespół na to spotkanie, chociażby w kontekście stałych fragmentów. Uznaliśmy, że warto zacząć trójką stoperów, aby zneutralizować ich dwójkę szybkich napastników. Nie mogliśmy dopuścić do sytuacji, gdzie wyprowadzą kontrę, nie było miejsca na pomyłki. Zadecydowaliśmy o tym, że będziemy chcieli kontrolować ten mecz z trójką stoperów i dwiema szóstkami. Cieszy mnie to co zobaczyłem, przyspieszaliśmy gdy było trzeba i zamykaliśmy przestrzenie rywalom w odpowiednich momentach.

– Trafiłem do zespołu, który jest całkowicie otwarty na nasze pomysły. To jest coś, co robimy od wielu lat – wybieramy formację, aby czuć się dobrze na murawie, a kiedy masz drużynę taką jak ta, to nie możesz wymarzyć sobie niczego więcej.

Premier League

– To zabawne, że trafiłem do drużyny w trakcie sezonu, a znam tych wszystkich piłkarzy! Znam Timo, Kaia oraz Toniego, próbowałem ściągnąć do siebie N’Golo Kante przez ostatnie lata, a teraz mam go w swojej drużynie!

– Mam rozeznanie, ponieważ śledzę Premier League cały czas! Nawet kiedy trenowałem Dortmund czy PSG. Wiem doskonale, do czego ci ludzie są zdolni i jakie mają umiejętności. Rozmawianie w swoim biurze z takim piłkarzem jak Azpilicueta jest niesamowite, ponieważ odkąd się urodziłem jestem fanem piłki nożnej.

Christian Pulisic

– Wiem także do czego zdolny jest Christian, w każdej chwili może dać wielki impuls. To było nie fair, że nie zagrał w pierwszym składzie i powiedziałem mu to otwarcie, jednak zrobiłem to dlatego, że wiem do czego jest zdolny wchodząc z ławki, bo go znam. Nie wiem, co mogą nam dać inni, gdy będą wchodzić z ławki, a Christian jest piłkarzem, którzy mógłby grać dla nas w pierwszym składzie, jednak wiem, co może nam dać z ławki i potrzebowałem kogoś takiego w drugiej połowie. Z czego się śmialiśmy w przerwie? Powiedział mi, że źle wymawiam słowo ‚Azpi’, bardzo mi w tym pomógł!

Frank Lampard

– Mam ogromny szacunek do Franka Lamparda, jednak to nie była moja decyzja, otrzymałem propozycję i ją przyjąłem. Mam szacunek do tego, co Frank tu osiągnął, jednak pojawiła się możliwość pracy w takim klubie i nie miałem wątpliwości, aby z niej skorzystać. Trafiam do drużyny, gdzie widzę mieszankę doświadczenia i młodości.

– Taka propozycja to coś, czego nie można odrzucić, gdybym to zrobił, żałowałbym do końca życia. W ciągu 72 godzin zostałem menedżerem Chelsea, pracuję w Premier League! Nie mogłem odpuścić.

– Miałem naprawdę gówniane święta, a czuję się tak, jakbym znalazł pod choinką prezent, którego wówczas nie zauważyłem. I okazało się, że był to ten najlepszy prezent. To spełnienie marzeń, aby pracować w tej lidze – grają tu najlepsze drużyny, pracują najlepsi trenerzy.

– Nie mogłem przepuścić takiej okazji, aby być częścią klubu, częścią rodziny Chelsea. Mogę teraz pracować w najtrudniejszych rozgrywkach świata, a drużyna gra także w Champions League.

Wybór składu

– Byłem totalnie nie fair przy wyborze składu, nie miałem prawa nikogo pozostawić na ławce, jednak to dopiero początek naszej przygody, wybrałem więc piłkarzy doświadczonych. Zamierzamy skupić się na naszych mocnych stronach i stworzyć drużynę, przeciwko której nie będzie chciał grać nikt. Chcę stworzyć tu drużynę energiczną, taką która będzie w stanie wygrywać co trzy dni. Wierzę, że możemy to zrobić, ciężko pracując każdego dnia.

Wady

– Nie sądzę, abyśmy mieli zbyt wiele wad jako drużyna, musimy jednak skupić się na tym, aby uwypuklić nasze zalety. Mamy mieszankę piłkarzy doświadczonych z wielką osobowością oraz młodszych i głodnych wyzwań.

Pozostałe mecze ligowe

– Musimy podchodzić do każdego spotkania po kolei, przed nami osiemnaście pucharowych spotkań, będziemy pracować nad swoimi występami i zobaczymy do czego nas to doprowadzi. Nadal jesteśmy w trzech rozgrywkach, a to dopiero pierwszy krok naszego rozwoju. Jestem zadowolony z tego, co tutaj zastałem.

Trofea

– Kiedy trafiasz do Chelsea, wiesz że musisz mierzyć się z oczekiwaniami co do trofeów. Na ten moment, nie ma sensu jednak o tym mówić, ponieważ musimy być realistami – między nami a TOP4 stoi kilka drużyn. To oczywiste, że w takim klubie musisz mierzyć w tytuły, jednak jednocześnie musimy być realistami na tym etapie.

– Zdecydowanie mamy drużynę, która jest w stanie skrzywdzić każdego rywala w lidze i innych rozgrywkach, a moją pracą jest udowodnienie tego jak najszybciej.

Pierwszy trening

– Pracowaliśmy nad taktyką, pokazałem piłkarzom jak atakować, w których miejscach przyspieszać grę, jak zamykać przestrzenie. To była sesja poświęcona detalom.

Hudson-Odoi

– Pokazał dzisiaj drybling, wiele sprintów, pojedynki jeden na jednego, intensywność, ciężką pracę w defensywie, pomagając naszej obronie. Wybrałem go na tej pozycji, ponieważ nie chciałem, abyśmy mieli problemy w momencie posiadania piłki. Callum był dzisiaj kluczowy.

Wychowankowie

– Mamy nie tylko młodych graczy w zespole, mamy także graczy z akademii, którzy są dla mnie ważni. Chelsea ma jedną z najlepszych akademii w Europie, więc musimy wspierać tych chłopców i ich rozwijać.

Źródło: Chelsea FC / Football London / Footbal Daily / Telegraph

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW