Pomeczowa konferencja Thomasa Tuchela - Chelsea24News
Pomeczowa konferencja Thomasa Tuchela
Pomeczowa konferencja Thomasa Tuchela

Pomeczowa konferencja Thomasa Tuchela

Chelsea po pełnej dominacji wygrywa z Burnley 2:0, co za tym idzie, jest to pierwsze zwycięstwo Thomasa Tuchela za sterami Chelsea. Czas więc na konferencję prasową niemieckiego menedżera.

Ponownie dominowaliście w meczu utrzymując się przy piłce. To twój styl?

– To jakość piłkarzy, struktura którą im nakreśliliśmy. Od tego momentu radzili sobie bardzo dobrze. Mieliśmy pewność siebie w posiadaniu i rozegraniu piłki. Gdy ją traciliśmy, byliśmy bardzo intensywni.

– Bardzo intensywnie również biegaliśmy. Samo posiadanie piłki nic nie znaczy, ale jeśli mamy możliwość kontroli meczu, to dlaczego mielibyśmy z niej nie skorzystać.

Dzisiejszy występ Wernera

– Jest bardzo zaangażowany, daje nam wszystko. Możesz zobaczyć, wszyscy napastnicy na świecie są wrażliwi i nic nie pomaga im tak bardzo jak bramka. Jeśli nie trafiają przez jakiś czas, to nie jest dla nich to samo. To nie konkretnie do Timo, każdemu napastnikowi się to zdarza.

– Tak długo jak będzie miał wpływ na grę, będzie ciężko pracował jak dzisiaj, tak długo będziemy go wspierać. Przegapiliśmy kilka okazji, w których mogliśmy go wykorzystać w kontrze, co jest jest silną stroną, ma niezwykłą szybkość. Musimy się poprawić, aby doprowadzać go do sytuacji, które będą dla nas decydujące.

Dlaczego Hudson-Odoi na wahadle?

– A dlaczego nie? Znaliśmy go wcześniej, było zamieszanie wokół niego i Bayernu, ale wiedzieliśmy o tym wcześniej, jeśli interesujesz się futbolem. Był w centrum uwagi, zanim myślałem o byciu jego menedżerem.

– Ma swój wkład przy linii, dzięki swoim sprintom jest zdecydowany i w tej chwili wybraliśmy takie rozwiązanie. To jasne, że może grać na ofensywnych pozycjach, chcieliśmy wykorzystać takie rozwiązanie z Wolves, więc ustawiliśmy go z Chilly’m, a dzisiaj z Marcosem.

– To był jego kolejny dobry mecz, jeśli poprawimy dokładność w polu karnym, wtedy może będziemy strzelać więcej bramek.

Absencja Hakima Ziyecha

– Rozważaliśmy opcje ze sztabem medycznym i uznaliśmy, że w ciągu ostatnich tygodni był przeciążony. Istniało ryzyko kontuzji, gdy grał przez pięć tygodni z przeciążeniem. To była rekomendacja od sztabu, aby zagrał nie więcej niż 30 minut.

– Zaoferowaliśmy mu przerwę, aby nie siedział nawet na ławce, a tym bardziej grał niecałe 30 minut. Powiedział: „Ok, zróbmy teraz przerwę.” Będziemy mogli z niego korzystać w następnym tygodniu w 100%. Daliśmy mu odpoczynek, bo co byśmy zrobili, jakbyśmy stracili gracza po 15 minutach i stracili opcję na ofensywną zmianę.

Niespodzianki w wyjściowym składzie, lubisz nas zaskakiwać?

– Jeśli znajdziemy wyjściową jedenastkę, która zagwarantuje nam 20 zwycięstw z rzędu, to nie będziemy jej zmieniać. Ale oczywiście to mało prawdopodobne aby się wydarzyło.

– Bardzo późno zdecydowaliśmy się na trójkę z tyłu i dwie szóstki w środku, ze względu na wpływ, jakiego oczekiwaliśmy od Burnley, a oni spisali się bardzo, bardzo dobrze. Zrobiliśmy ofensywne zmiany, aby mieć różne charaktery na boisku oraz chcieliśmy dać szansę wykazania się innym.

– To bardzo trudne wybierać skład lub też może bardzo łatwe, bo daję wszystkim możliwość pokazania swoich umiejętności.

Jak to się stało, że Marcos wrócił?

– Cóż, jeśli spojrzysz na to, to mieliśmy powód. Nie z powodu niezadowolenia z Bena, absolutnie nie. Ale zdecydowaliśmy się na kogoś wyższego, aby poradzić sobie z piłkarzami Burnley podczas rzutów rożnych.

– Wiem, że Marcos jest przyzwyczajony do gry na lewej stronie zupełnie sam. Ma dobre wyczucie czasu, kiedy ma wejść w pole. Na koniec, jesteśmy szczęśliwi, że mógł strzelić drugą bramkę i zamknąć mecz.

Co najbardziej Ci się podobało w dzisiejszym meczu?

– Dla mnie, mecz był kompletny zarówno w defensywie jak i ofensywie. Musieliśmy być silni fizycznie w starciu z silniejszymi rywalami, w wielu pojedynkach powietrznych. Musieliśmy walczyć o zgrywane piłki, musieliśmy być uważni, bo każda taka piłka może spaść za plecy.

– Z trójką z tyłu i dwoma szóstkami wykonaliśmy swoją pracę bardzo dobrze. Dwóch graczy po bokach włożyło dużo wysiłku, aby ich wesprzeć. Trójka z przodu również pracowała w defensywie. Doprowadziliśmy tylko do jednego strzału, co było niesamowite.

– Najważniejsze, nie straciliśmy cierpliwości i ciągle kontrolowaliśmy grę, tworzyliśmy sporo szans i byliśmy świetny w kontratakach. Więc ogólnie jestem zadowolony, że zasłużenie wygraliśmy ten mecz.

Źródło: Football London

O autorze

Lukasz Tryka

Kibicuję Chelsea od pamiętnego finału w 2012 roku. Za każdym razem wspieram trenera i piłkarzy jak tylko mogę. Futbol to moja pasja i cieszę się, że mogę działać na rzecz tak wielkiej społeczności. Lubię poznawać coraz to nowsze rzeczy oraz mieć wiele nowych zajawek. Kibicuję też kilku innym klubom jak Real Madryt czy Southampton. Jestem uczniem klasy maturalnej w liceum. Pozdrawiam!

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW