Historia Chelsea i selera - Chelsea24News
Historia Chelsea i selera
Historia Chelsea i selera

Historia Chelsea i selera

Czy zastanawialiście się kiedyś nad niecodziennymi historiami, czy też tradycjami związanymi z Chelsea? Tak się składa, że ja również! Któregoś razu podczas przeczesywania internetu natknąłem się na dosyć ciekawą i enigmatyczną sprawę, która łączy The Blues z… selerem. Tak, mowa tu o tej roślince, którą mama kazała kupować w osiedlowym warzywniaku. Zainteresowani? W takim razie zapraszam do lektury.

Historię powinniśmy zacząć od wytłumaczenia, o co w ogóle chodzi z tym selerem. Najprościej rzecz ujmując – kibice Chelsea w pewnym momencie historii klubu postanowili regularnie rzucać na murawę ów warzywo. Być może kojarzycie poniższy obrazek:

Przyszły zawodnik Chelsea – Cesc Fàbregas zgłaszający sędziemu, że został zaatakowany przez kibiców The Blues śmiercionośnym warzywem.

Dość niecodzienny widok prawda? Romans fanów londyńskiej ekipy z selerem nie ograniczał się jednak do samego rzucania nim na boisko. Do arsenału kibicowskiego Chelsea doszły także przyśpiewki na cześć zielonego warzywa oraz liczne gadżety typu nadmuchiwanych balonów. Skąd jednak wzięła się ta niecodzienna tradycja? Tutaj pojawia się pierwszy problem, ponieważ mamy do wyboru kilka opcji.

1.Wersja Mickey’ego Greenawaya

Według jednej z miejskich legend selerowe szaleństwo rozpoczął Mickey Greenaway – urodzony w 1945 roku fan Chelsea. Wychowany na Billing Street chłopak szybko przesiąknął miłością do The Blues. Mickey wprowadził do kibicowskiego repertuaru przyśpiewki, które stały się słynne na całą Anglię („Zigger Zagger” czy „One Man Went to Mow”). Wracając jednak do tematu, mówi się, że to właśnie Mickey w latach 80′ rozpromował na Stamford Bridge piosenkę zatytułowaną „Ask Old Brown”. Słowa przyśpiewki leciały tak:

Ask old Brown for tea and all the family, if he don’t come, we’ll tickle his bum with a lump of celery

Po przetłumaczeniu łatwo będzie zrozumieć, czym jest ten słynny angielski humor. W skrócie mowa tu o łaskotaniu czterech liter za pomocą selera. Nic dziwnego, że z czasem przyśpiewkę zaczęto traktować zbyt podtekstowo, a fani Chelsea ograniczyli się do skandowania samego „seler, seler” przed meczami The Blues.

Stamford Bridge – transparent wywieszony na cześć Greenaway’a zmarłego w 1999 roku.

2.Wersja Gillingham FC

Druga z teorii pojawienia się na Stamford Bridge selera forsowana jest przez kibiców Gillingham FC. Fani klubu położonego kilkadziesiąt minut drogi od Londynu twierdzą, że selerowa przyśpiewka odnosi się do ich boiska. Według nich kibice Chelsea, którzy jeździli na wyjazdy do Gillingham, zasłyszeli przyśpiewkę miejscowych kibiców, którzy śpiewali o selerze, ponieważ ten rósł na murawie ich stadionu. W taki oto sposób rozbawieni tym faktem fani The Blues mieli przenieść przyśpiewkę na Stamford Bridge.

3.Wersja Mike’a Fillery’ego

Trzecia, a zarazem ostatnia, do której udało mi się dojść wersja historii, odnosi się do piłkarza Chelsea w latach 1978-1982, Mike’a Fillery’ego. Pomocnik w 1982 roku zdobył nawet nagrodę dla najlepszego piłkarza The Blues w sezonie. Co ciekawe do niedawna Fillery był ostatnim wychowankiem Chelsea, który zdobył dziesięć lub więcej goli w dwóch sezonach z rzędu dla The Blues. Jego wyczyn dopiero po czterdziestu latach w trwającej obecnie kampanii 2020/21 pobił Tammy Abraham. Fillery jednak zapisał się w historii klubu ze Stamford Bridge także własną wersją selerowej historii. Mianowicie mówi się, że przyśpiewka została wymyślona własnie na cześć angielskiego pomocnika, a jej tekst był nawiązaniem do „Ask Old Brown” i wyglądał następująco:

Fillery, Fillery… if she don’t come I will tickle her bum, with a stick of Celery

Zespół Chelsea z 1980 roku (Fillery przedostatni z prawej w środkowym rzędzie).

Czasy współczesne

Która z powyższych wersji jest prawdziwa? Nie wiem, może każda po trochu, ale jeśli mamy już za sobą przybliżony historyczny rys selerowej Chelsea przejdźmy do czasów trochę bardziej współczesnych. Niestety (a może stety) Chelsea zaczęła walczyć z pojawianiem się selera na Stamford Bridge. W latach 00′ angielska policja dokonała kilkudziesięciu aresztowań z motywem warzywnym w tle. Jedna z najgłośniejszych akcji miała miejsce w 2002 roku.

Pięciu kibiców Chelsea zostało zatrzymanych za rzucanie selerem na murawę podczas półfinałowego meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Fulham. Być może przyniosło to zawodnikom The Blues szczęście, ponieważ pokonali oni wówczas rywali zza miedzy 1:0 po golu Johna Terry’ego. Co ciekawe podczas sprawy karnej adwokat wybronił kibiców Chelsea, argumentując ich zachowanie… selerową tradycją.

Teraz czas na przewinięcie tekstu do góry i przypomnienie sobie zdjęcia Cesca Fàbregasa. Okej, wróciliście? To kontynuujemy – jest to fotka z finału Pucharu Ligi w 2007 roku. Tego samego finału, w którym Didier Drogba strzelił Kanonierom dwa gole, a Abou Diaby znokautował Johna Terry’ego kopnięciem w głowę. Kiedyś to były mecze… Podczas tego spotkania sędzia Howard Webb musiał interweniować także podczas rzutu rożnego dla Arsenalu, kiedy to Cesc Fàbregas został trafiony selerem podczas próby posłania piłki w pole karne. Ostatecznie ten mecz Chelsea także wygrała, więc może tradycyjne rzucanie warzywem na boisko powinno powrócić na Stamford Bridge?!

Seler zdecydowanie rozbudził emocje po obu ze stron…

NIESTETY NIE! Seler nie powróci na Stamford Bridge, ponieważ w 2007 roku klub wydał takie oto oświadczenie:

Rzucanie czegokolwiek podczas meczów (w tym selera) jest przestępstwem, za które można zostać aresztowanym i skazanym. W przyszłości, jeśli ktokolwiek zostanie nakryty na próbie wniesienia selera na Stamford Bridge, klub odmówi mu wstępu na obiekt, a każdy przyłapany na rzucaniu nim będzie narażony na zakaz stadionowy.

Siła tradycji jest jednak nie do okiełznania, a seler wciąż przewija się przy świętowaniu przez Chelsea kolejnych sukcesów oraz podczas meczów wyjazdowych. W trakcie parady odkrytym autobusem po zdobyciu mistrzostwa Anglii w 2015 roku kamery Chelsea TV nagrały, jak Diego Costa łapał, a następnie rzucał w tłum niczym innym jak selerem. Pod tym LINKIEM znajdziecie nagranie z tego zabawnego zajścia. Wszystko wskazuje na to, że zapoczątkowana w latach 80′ tradycja wiążąca Chelsea z selerem pozostanie z nami jeszcze na długi, długi czas.

Fani Chelsea kultywujący selerową tradycje.
Czasem jednak uda się przemycić na trybuny Stamford Bridge trochę nielegalnych przedmiotów.

 

O autorze

Borys Francuz

Druga najważniejsza osoba na portalu Chelsea24News, zaraz po Bogu.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW