Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Wczoraj podopieczni Thomasa Tuchela zmierzyli się z FC Porto, w ramach rewanżowego spotkania ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Po 90′ minutach gry wciąż utrzymywał się wynik remisowy. Dopiero podczas doliczonego czasu gry drugiej połowy, wchodzący z ławki Porto Mehdi Taremi pokonał Edouarda Mendy’ego strzałem z przewrotki. Po zakończeniu spotkania Tuchel postanowił odpowiedzieć na pytania dziennikarzy.

Zmiany personalne przed meczem?

– Nikomu nie stała się krzywda. To było proste, że musimy postawić na N’golo, pytaniem było czy wytrzyma 90 minut. Kante jak zawsze wykonał fantastyczną robotę. Awansowaliśmy dla Kovacicia, bardzo nam przykro, że nie zagrał.

Czy przed końcem sezonu jesteście pewni siebie?

– Stawiamy na solidarność, dyscyplinę, odwagę. To było duże wyzwanie, graliśmy przeciwko bardzo utytułowanej drużynie. Zasłużyli by tu być. To momenty na naukę, akceptację, teraz możemy przeżyć te chwile razem. Jesteśmy bardzo szczęśliwi docierając do półfinału. Możemy liczyć na młodą, ciężko pracującą grupę, która jest na tyle odważna by stawić czoła wyzwaniu.

Jest się czego bać?

– Dotarliśmy tam z niedoświadczonym zespołem, chcemy to zmienić i dlatego młode chłopaki mogą biegać, walczyć, zamienić to w przygodę. To wielki krok, ogromne osiągnięcie. Nie jesteśmy przyzwyczajeni być w półfinałach, jeśli tam jesteś to grasz o finał.

Jak zagrał Kante?

– Kovacić czuł dyskomfort. Jestem pewny, że nie zagra z City, co jest dla niego bardzo przykre. Podjęliśmy ryzyko stawiając na N’golo, sytuacja tego wymagała. Wystawiłem go w pierwszym składzie, licząc, że będzie miał siły na 90 minut. Kante jest niesamowity, gra za półtora lub dwóch graczy, wszyscy go kochają. Wygrywał bardzo wiele piłek, dawał innym pewność siebie. Nie byliśmy pewni czy Kante wyjdzie od pierwszych minut, ale teraz pora dobrze się zregenerować.

Jak radzicie sobie z taką intensywnością?

– Zachęcamy każdego w drużynie aby się nie poddawał, musimy zaakceptować, że gramy ciężkie mecze prawie co trzy dni. Jestem zadowolony, swoją drogą ten mecz również był intensywny i trudny. Wykonaliśmy dużo ciężkiej pracy, której na pierwszy rzut oka nie widać. Dlatego byłem bardzo szczęśliwy.

Czy gol w końcówce wzmógł w tobie obawy?

– Wciąż jestem poddenerwowany ponieważ jeden gol może zmienić wszystko, nawet jeśli jest to szalony strzał z przewrotki, jak ten Teramiego. Mam świadomość, że ten dwumecz nie był najlepszy do oglądania, całkowicie to rozumiem, ale ciężko grać efektownie przeciwko Porto.

Czy w półfinale chcecie trafić na Liverpool?

– W Lidze Mistrzów lubię to, że nie musisz grać przeciwko drużyną z twojej ligi, to daje większe poczucie, że są to rozgrywki europejskie. Liverpool ma jeszcze szansę na awans i na pewno będę oglądać ich starcie z Realem. To dla mnie przyjemność, jako dla półfinalisty. To dla nas wspaniałe osiągnięcie i jutro będziemy oglądać ten mecz. Wszystko jest możliwe. Weźmiemy to co dostaniemy.

Na zakończenie dla BT Sport Tuchel dodał:

– To było bardzo intensywne i trudne spotkanie, ciężko walczyć i grać przeciwko Porto. To bardzo agresywna drużyna, atakują płynnie i agresywnie. Z każdą minutą graliśmy coraz lepiej i lepiej. Zasłużyliśmy na czyste konto. Nie mogliśmy grać otwarcie, musieliśmy się trzymać wyniku z pierwszego meczu i chłopaki to zrobili. To był zasłużony awans, o który ciężko walczyliśmy przez 180 minut.

Źródło: Football.London

 

 

 

 

O autorze

Kacper Piwkowski

Wychowanek Chelsea24News, lubię hiszpańskie kino, postrzelać na Mirażu lub bronić wieżę gdy gram Swainem na supporcie. Kocham piłkę i mogę o niej rozmawiać godzinami, zwłaszcza o tej angielskiej.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW