Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Już w sobotni wieczór Chelsea powalczy z Manchesterem City o finał FA Cup. Czas więc na przedmeczowe wypowiedzi niemieckiego szkoleniowca.

Jak duży wpływ ma Guardiola?

– Ogromny wpływ, ponieważ kiedy trenował FC Barcelonę oglądałem praktycznie każdy mecz. Byłem pod wielkim wrażeniem drogi, którą osiągali sukcesy i stylu jakim wtedy grali. Piłkarze z akademii, ofensywny futbol, posiadanie piłki. Najbardziej imponującą rzeczą był sposób, w jaki bronili bez piłki. Oglądając ich grę bardzo dużo się nauczyłem i rozumiałem więcej z gry.

– Więc była to ważna lekcja. W tamtym czasie byłem trenerem w akademii, a później zostałem menedżerem Mainz. Prawie każda gra była lekcją, natomiast później mieliśmy możliwość zagrania przeciwko niemu. Nie zawsze jest to przyjemność, ale tym razem była to przyjemność go poznać i zagrać na najwyższym poziomie.

Nigdy nie pokonałeś Pepa, nadal jesteś underdogiem.

– Tak i nie. Musimy zaakceptować, że między nami, a Manchesterem City jest różnica. Jeśli spojrzysz na spotkania z ostatnich kilku lat, musimy je zaakceptować, ale jednocześnie nie sprawiają, że czujemy się zbyt słabi. Od pierwszego dnia przyszłego sezonu zapolujemy na nich i postaramy się zamknąć mecz. W Europie są dwie drużyny, które stanowią punkt odniesienia: Manchester City i Bayern Monachium.

Czego oczekujesz?

– Nie wydaje mi się, aby obie drużyny były drużynami szachowymi. Angielski futbol, mecz City, nasza gra polega na intensywności bez piłki. Więc spodziewam się meczu na wysokiej intensywności. City definiuje się za pomocą jasnego stylu i DNA. Chcą mieć piłkę i wysoko ją odbierają. My również chcemy tak grać, więc będziemy musieli walczyć w takich momentach i sprawić, by cierpieli.

Co zwycięstwo dałoby drużynie?

– Jesteśmy w dobrym momencie. Mieliśmy regres w spotkaniu przeciwko West Bromwich, ale świetnie odpowiedzieliśmy. Musieliśmy stawić czoła ciężkim wyzwaniom i zagraliśmy dwa, intensywne mecze. Dobrym wyzwaniem było starcie z Porto. Musieliśmy poradzić sobie z grą, wynikami i wpływami z zewnątrz. Zrobiliśmy co musieliśmy zrobić, zasłużone czyste konto i zwycięstwo. Straciliśmy bramkę i przegraliśmy 1:0, ale jeśli masz przegrać, to przegraj 1:0 w drugim meczu.

– Jeśli uda nam się pokonać Manchester City, będzie to dla nas ogromny impuls. Jeśli nie, będziemy musieli potraktować to jako wyzwanie i szansę na dalszy rozwój, bo czekają nas jeszcze ważne spotkania. Chodzi o FA Cup, Ligę Mistrzów i walkę o TOP4.

Dynamika pomiędzy piłkarzami atakującymi

– Postawiliśmy na tym samych piłkarzy w meczu z Porto, co w meczu z Crystal Palace. Więc inni piłkarze muszą walczyć o pozycje. Nie ma dużo czasu na treningi pomiędzy meczami, więc musisz wykorzystywać wszystkie minuty. Jeśli osiągasz dobre wyniki w odpowiednim momencie, kwalifikujesz się do półfinału, twoje zachowanie jest odpowiednie.

– Najważniejsze jest, aby piłkarze, którzy nie grają zbyt wiele, nie są pewni siebie i może nie są szczęśliwi, muszą odłożyć swoje ego na bok i być gotowym. Nie mamy żadnych prezentów do rozdania. Każdy ciężko pracuje na swoje miejsce, a później, aby na nim pozostać. Walczyć, aby przekonać trenera do zmiany. To wielka frajda, musisz ogarnąć sytuację.

Wieści na temat zespołu

– Mamy zielone światło na grę N’Golo, ponieważ mieliśmy trzy dni. Jutro na pewno nie zagra Mateo Kovacic i Andreas Christensen.

Zagrasz dwójką napastników?

– Zrobię to, co uważam za najlepsze dla zespołu. Dostosowuję się do jakości moich zawodników. Jeśli mam piłkarzy, którzy będą potrzebni do gry dwójką napastników, znajdziemy sposób, aby dwójką napastników zagrać. Jeśli będziemy musieli zagrać z jedną dziewiątką, tak też zrobimy.

– Uwielbiam wszystkich wymienionych facetów: Vialli, Drogba, Torres. To ogromna część Chelsea, kiedy o nich myślę. Przeciwko Crystal Palace ofensywnymi piłkarzami byli Hudson-Odoi, Pulisic, Havertz, Mount, James, oni mają po 21, 22 lata. Więc nie porównujcie ich do tamtych piłkarzy z ich najlepszych okresów.

– Jestem bardzo zadowolony z tego co mamy. Robimy to, co najlepsze dla zespołu i cały czas będziemy wypychać zawodników.

Zaufanie Pulisica do własnego ciała

– Był fantastyczny w ostatnim meczu. Musi zaufać sobie w przypadku kontuzji oraz pełnej sprawności. Musi być trochę spokojniejszy i mieć pewność, że ja mu ufam. Ważne jest dla niego, aby pokazywał swój pełny potencjał. Może być niesamowitym piłkarzem i rozgrywać dla nas fenomenalne spotkania. Z jego dryblingiem, wchodzeniem w pole karne, w ostatnich meczach i tygodniach rozwinął się, i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Źródło: Football London

O autorze

Lukasz Tryka

Kibicuję Chelsea od pamiętnego finału w 2012 roku. Za każdym razem wspieram trenera i piłkarzy jak tylko mogę. Futbol to moja pasja i cieszę się, że mogę działać na rzecz tak wielkiej społeczności. Lubię poznawać coraz to nowsze rzeczy oraz mieć wiele nowych zajawek. Kibicuję też kilku innym klubom jak Real Madryt czy Southampton. Jestem uczniem klasy maturalnej w liceum. Pozdrawiam!

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW