Tuchel taktycznie niszczy Real – Chelsea melduje się w finale Ligi Mistrzów!
Tuchel taktycznie niszczy Real – Chelsea melduje się w finale Ligi Mistrzów!

Tuchel taktycznie niszczy Real – Chelsea melduje się w finale Ligi Mistrzów!

Aż dziewięć lat czekała Chelsea na to, aby zagrać w finale Ligi Mistrzów. The Blues przez ten czas częściej odpadali w pierwszej fazie pucharowej niż walczyli o półfinał – tym razem jednak się udało. Wracamy do piłkarskiego raju. Tam czeka na nas Manchester City.

Wydawać by się mało, że to Real Madryt będzie chciał atakować bardziej zażarcie, jednak Królewscy nie mieli pomysłu na to, jak pokonać maszynę Thomasa Tuchela. W pierwszej odsłonie to właśnie Hiszpanie prowadzili grę, jednak na tym się kończyło, bowiem jedyne okazje z ich strony to strzały z dystansu.

Z drugiej strony doskonale ustawiona Chelsea skutecznie radziła sobie z rywalami, raz za razem wyprowadzając groźne ataki. Po jednym z nich Timo Werner zdobył bramkę, jednak okazało się, że Niemiec był na spalonym.

Co się odwlecze, to nie uciecze – chwilę później było już 1-0 dla gospodarzy. Kai Havertz uderzył w poprzeczkę, a do pustej bramki piłkę wbija jego rodak – Timo Werner. Niemiec doskonale się odnalazł i nie pozostało mu nic innego, jak wbić piłkę głową z metra do pustej bramki.

Druga odsłona pokazała jeszcze mocniej to, jak dobrze odczytał rywala Thomas Tuchel. Chelsea wykonywała swój plan i tworzyła sobie kolejne szanse z kontrataków, Real Madryt próbował atakować, jednak nie oddawali choćby strzałów. Po tym meczu Timo Werner może mieć poważne pretensje do swoich kolegów, gdyż obrabowali go oni z przynajmniej dwóch asyst. Mason Mount i N’Golo Kante marnowali bowiem doskonałe okazje.

Prawdę mówiąc – na 20 minut przed końcem, Chelsea powinna prowadzić kilkoma bramkami, gdyż Real był bezradny przy szybkich atakach zawodników gospodarzy. Mogli jedynie przyglądać się kolejnym akcjom marnowanych przez Chelsea.

Kolejne minuty to kolejne zmarnowane szanse przez The Blues. Zawodnicy gospodarzy postanowili nie zamykać spotkania, dając szansę Realowi Madryt na to, aby strzelić w końcu wyrównujące trafienie. Rywal jednak niespecjalnie był w stanie czymkolwiek zaskoczyć doskonale przygotowanych zawodników Tuchela.

Mason Mount – to właśnie on zdobył drugiego gola w tym meczu. Gola, który całkowicie zamknął to spotkanie. Wychowanek The Blues przypieczętował awans do finału i do końca spotkania mogliśmy jedynie czekać na końcowy gwizdek.

Thomas Tuchel osiągnął z tym zespołem coś, czego nie można było od niego oczekiwać w momencie, gdy przejmował klub – dotarł do finału Ligi Mistrzów. To właśnie niemiecki menedżer jest największym bohaterem marszu niebieskich w kolejnych fazach – to on doskonale rozgryzł Simeone i Zidane’a. To właśnie Tuchel sprawił, że finał Champions League stał się możliwy.

Przed Chelsea jeszcze jeden krok i nic jeszcze nie wygraliśmy, jednak już teraz mówimy o historycznym momencie, to bowiem dopiero trzeci w historii Chelsea finał Champions League.

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW