Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Przedmeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

W sobotni wieczór Chelsea podejmie swojego przyszłego rywala z finałów Ligi Mistrzów, czyli Manchester City. Będzie to również drugie spotkanie Tuchela za sterami Chelsea w starciu z zespołem Guardioli. Czas więc na przedmeczowe wypowiedzi niemieckiego szkoleniowca.

Emocje po awansie do finału Ligi Mistrzów

– To był wspaniały, czwartkowy poranek by w Cobham spotkać wszystkich uśmiechniętych ludzi i cieszyć się wygraną w wielkim meczu. Zaczęliśmy już organizować myśli na ostatni tydzień sezonu, który jest przed nami. Teraz jest już jednak drugi dzień, więc przygotowujemy się na następne starcie w Premier League, harmonogram, loty oraz inne rzeczy. Terminarz sprawia, że jesteśmy bardzo zajęci.

Podróż do Stambułu

– Nie wiedziałem, że odbyła się dyskusja na temat rozegrania meczu w Anglii. Szczerze, zagramy tam gdzie będziemy musieli zagrać. Powinniśmy grać w Stambule w tamtym sezonie, a mecz odbył się w Portugalii. Sytuacja w Turcji jest bardzo ciężka i sprawy mogą zmienić się bardzo szybko. Więc bądźmy otwarci na wszystko.

– Nie angażuję się w dyskusje i przemyślenia, bo mam wystarczająco dużo do zrobienia dla drużyny przed najbliższymi meczami. Ufam wszystkim osobom zaangażowanym w Chelsea i osobom, które decydują o tym, co się dzieje. Na ten moment przygotowuję się na finał w Stambule.

Jutrzejszy mecz ważniejszy z powodu finału LM?

– Nie jestem pewny. Prawdopodobne jest, że zostaną mistrzami, więc ich ambicja i determinacja nie będzie niższa. Mają przewagę, bo mieli dzień więcej na odpoczynek i nie musieli podróżować. Widzieliśmy, jak wielki wpływ może to mieć w FA Cup. Musimy się z tym pogodzić i myślę, że finał w Stambule będzie jedyny w swoim rodzaju nie patrząc na wynik oraz czy wygramy my, oni lub jak padnie remis. Wydaje mi się, że obie drużyny zdają sobie sprawę taki mecz może zakończyć się każdym wynikiem. Staram się normalnie przygotować drużynę, a naszym wyzwaniem obecnie jest pozbyć się zmęczenia z naszych nóg oraz głów. Naszym celem jest bycie jutro w dobrej formie, a później zobaczymy.

Jak ważny dla ciebie jest awans do finału Ligi Mistrzów?

– Nie odczuwam nic specjalnego, ani nie szukam zemsty. Na osobistym poziomie jest to satysfakcjonujące, ale nie z powodu tego, co wydarzyło się w grudniu (w PSG). Po prostu cieszę się, że po raz kolejny udało mi się dotrzeć do finału Ligi Mistrzów, co jest niesamowite.

– Jestem wdzięczny ludziom, którzy ciągle napędzają mnie do przodu, obdarzają pewnością i zaufaniem. Od pierwszego momentu pobyt w Chelsea jest czymś niezwykłym, a podróż do Stambułu będzie ogromną nagrodą. To, że ja tu jestem, a Paryż nie, nie jest w żaden sposób bardziej satysfakcjonujące.

– To wysiłek całego zespołu, pracujemy bardzo ciężko, by osiągnąć sukces. To dobre uczucie, a my musimy ciągle iść do przodu. Mamy przed sobą dwa finały oraz ważne mecze w Premier League.

Mason Mount i Phil Foden

– Są przykładem jak dobrzy mogą być młodzi piłkarze i jak dobrzy mogą być młodzi piłkarze z Anglii. To wybitne przykłady w tym momencie. Nie mogę mówić o Fodenie, bo nie jest moim piłkarzem, ale widać zdolności oraz chęci do decydowania w największych meczach. Mam wrażenie, że jest bardzo miłym gościem i ma identyczny charakter jak Mason.

– Mason jest niesamowity, jest pełny pokory oraz talentu. Drużyna narodowa może być bardzo szczęśliwa, bo są niezawodni i zachowują się dokładnie tak, jak chcesz. Ciągle chcą się uczyć i stale się poprawiać i nie widać, aby ciążyło na nich jakieś ciśnienie, co jest niesamowite.

Pojedynek z Guardiolą

– Kiedy grasz z Pepem, to wiesz, że najtrudniejszy mecz właśnie nastał, bo trenował najlepsze kluby w Europie i pozostawił po sobie ślad oraz sposób gry. Jego drużyny zawsze są bardzo głodne zwycięstw, a on zmienia je w maszyny do wygrywania. Tak było w Barcelonie, Bayernie i Manchesterze City. To oni są punktem odniesienia w Premier League, ale naszym zadaniem jest zmniejszenie tej różnicy przez 90 minut. Gdy raz spotkasz się z Pepem to wiesz, że poziom jest wysoki, a ty musisz być na najwyższym poziomie, by dać pewność swojej drużynie i zagrać jak najlepiej. Są przyzwyczajeni do wygrywania, są bardzo regularni na najwyższym poziomie. Jutro będzie kolejne trudne wyzwanie.

Co będzie sukcesem w tym sezonie?

– Nie mogę teraz oceniać żadnego rezultatu czy wyniku. To nigdy tak nie działa. Nie mogę oznaczać jednego celu ważniejszym od drugiego. Rzeczywistość jest taka, że każdego dnia musimy pracować, stąpać twardo po ziemi, i jeśli doszedłeś do finału, to jeszcze go nie wygrałeś.

Czy zagrasz tak samo jak w półfinale FA Cup?

– Jeszcze nie zdecydowałem. Mamy dzień mniej na odpoczynek i gramy na wyjeździe. Dzisiaj będziemy podróżować, a to kluczowy element na tym etapie sezonu. Myślę, że potrzebujemy świeżych nóg, umysłów oraz piłkarzy, którzy chcą zaprezentować się w ważnym meczu. Nie zdecydowałem czy zagramy inną taktyką. Muszę sprawdzić, kto będzie dostępny na to spotkanie. Jest spora szansa, że zobaczymy kilka zmian.

Powrót kibiców na mecz z Leicester

– Z kibicami czekającymi na nas przed i po meczu w Madrycie było tak, że od samego początku byliśmy podekscytowani i szczęśliwi z ich powodu. Będziemy mogli poczuć zmianę panującej atmosfery, więc jest to świetna wiadomość i będziemy podekscytowani, że będziemy mogli zagrać na Wembley wraz z kibicami, później na Stamford Bridge i miejmy nadzieję w Stambule. Mam nadzieję, że każdy pozostanie bezpieczny, bo to jest najważniejsze.

Różnice między trzema meczami z Manchesterem City

– To dobre uczucie, bo czujemy, że tu jesteśmy. Chcieliśmy przyjechać, nie mając faworytów z kim chcemy zagrać. Byliśmy skupieni na sobie i na tym, że mamy szansę zagrać w Stambule. Tak samo było w półfinale.

– Naszym zadaniem było zamknięcie City przez 90 minut, nie możesz akceptować w piłce faktu, że istnieje jakaś luka. Kiedy grasz z taką drużyną jak City, wchodzisz na wyższy poziom i starasz się zmniejszyć lukę, co właśnie zrobiliśmy na Wembley.

– To dla nas wielkie wyzwanie, ale posłuchajcie, to dlatego tutaj jesteśmy i każdy kto gra dla Chelsea będzie jutro w pełni skupiony i zdeterminowany, aby wykonać swoją pracę jak najlepiej. Teraz musimy zapomnieć o środzie, bo to nie pomoże nam na boisku. Zapomnieć pochwały, wsparcie, wynik.

Kontuzje, wpływ Azpilicuety

– Jest kluczowym elementem i kluczowym piłkarzem dla klubu. Wyraża on wszystko, co typowe dla Chelsea. Jest wojownikiem, zespołowym graczem, nigdy nie akceptuje limitów, jest profesjonalistą, jest miły i jest gościem, który kocha sport. Robi wszystko, by grać na tym poziomie. Jest świadomy tego i to przyjemność mieć go w składzie.

– Tak było od pierwszej chwili, mamy silną więź. Spotkałem szczerego i otwartego człowieka, który na boisku jest niezawodny, który zostawia serce na boisku. Jest prawdziwym liderem, jesteśmy szczęśliwi, że gra cały czas, bo na to zasługuje swoją mentalnością i ambicją.

– Jeśli chodzi o kontuzje, niewiele się zmieniło. Kova nadal jest poza składem, ale mamy nadzieję, że będzie sprawny na mecz z Arsenalem, a później na mecz na Wembley. Będzie ciężko dla Arsenalu, ale jutro jest poza składem. Wszyscy inni są dostępni.

Źródło: Football London

O autorze

Avatar

Kibic Chelsea od blisko 10 lat. Pasjonat futbolu, koszykówki oraz dobrej muzyki. Lubię poznawać nowe rzeczy i zgłębiać wiedzę na ich temat.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW