Chilwell: Dużo nauczyłem się od Alonso
Chilwell: Dużo nauczyłem się od Alonso

Chilwell: Dużo nauczyłem się od Alonso

Ben Chilwell wziął udział w programie Tubes meeats organizowanym przez Soccer AM. Opowiedział w nim między innymi o tym ile znaczy finał Ligi Mistrzów, o wpływie Thiago Silvy na drużynę a także o Chińskim jedzeniu.

W półfinałowym dwumeczu z Realem Madryt lewy obrońca zagrał pełne 180 minut. Nie zdołał on niestety powtórzyć wyczynu z meczu ćwierćfinałowego, ani zanotować asysty. Jednak miał spory wpływ na utrzymanie czystego konta w rewanżu.

-To była świetna noc, jako dzieciak marzysz żeby zagrać w takim meczu, przeciwko Realowi w półfinale. To była niesamowita noc którą długo świętowaliśmy w szatni

-Właśnie dlatego dołączyłem do Chelsea, żeby walczyć o najwyższe cele. Cieszę się, że tutaj przyszedłem, jest to wspaniały sezon.

-Rozmawiałem z Masonem przed meczem o tym, że to będzie najważniejszy mecz w naszych karierach. Wygranie go było niezapomnianym uczuciem.

 

Chilwell odniósł się także do tego w jakiej pozycji był kiedy przyszedł nowy trener.

-Przyszedłem tu dzięki Lampardowi. Często do mnie dzwonił i dzięki niemu poczułem, że to jest klub dla mnie. Ale Tuchel jest niesamowitym trenerem, dzięki niemu jesteśmy bardzo silni w defensywie.

-Wcześniej nie grałem na wahadle więc było wiadomo, że trener będzie stawiał na Marcosa Alonso który ma na tej pozycji doświadczenie. Wziąłem sobie więc za cel żeby nauczyć się grania na tej pozycji. Obserwowałem grę Alonso, uczyłem się od niego, pytałem trenera o wskazówki. To wszystko dało mi więcej pewności siebie na wahadle.

 

Kiedy w lato okazało się, że do drużyny dołączy Thiago Silva, wybuchło oburzenie. 36 letni obrońca który nigdy wcześniej nie grał w Lidze Angielskiej, nie miał prawa zaistnieć w takim zespole jak Chelsea. Jednak transfer Brazylijczyka okazał się strzałem w dziesiątkę. Głównie dzięki jego umiejętnościom defensywnym Chelsea jest w tym miejscu w którym jest. Przyniósł także do zespołu doświadczenie zdobywane latami w różnych ligach europejskich. Często pod nieobecność Azpilucuet’y to on jest kapitanem zespołu i odnajduje się w tej roli znakomicie.

-Byłem w Leicester kiedy rozpoczęły się wszystkie spekulację na temat Silvy. Gadałem wtedy z chłopakami z zespołu, że gdybym przyszedł do Chelsea grałbym w zespole z Thiago Silvą.-wspomina Ben Chilwell.

-To po prostu niesamowite widzieć, jaki on jest w tym wszystkimi. Niesamowicie się patrzy na to w jaki dba o swoją dietę i ciało, w jaki sposób potrafi do wszystkich dotrzeć zarówno na boisku jak i poza nim. Jest dosłownie piłkarzem idealnym .

– To po prostu niesamowite w jaki sposób rozmawia ze mną i innymi chłopakami podczas meczu.

Na koniec Ben opowiedział o swoich perypetiach żywieniowych. Zdradził, że nigdy nie jadł żadnego Chińskiego dania, zamiast tego często zamawia Indyjskie. Obiecał jednak, że jeśli wygra Ligę Mistrzów to zamówi popularne Chicken Chow Main.

 

Źródło: Soccer AM

 

O autorze

Filip Kaczmarczyk

Kibic Chelsea od 2011 roku. Z innych zainteresowań koszykówka, boks, f1

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW