Tuchel: „Będziemy razem cierpieć, walczyć i pomagać sobie nawzajem”. Konferencja przed finałem FA!
Tuchel: „Będziemy razem cierpieć, walczyć i pomagać sobie nawzajem”. Konferencja przed finałem FA!

Tuchel: „Będziemy razem cierpieć, walczyć i pomagać sobie nawzajem”. Konferencja przed finałem FA!

Już jutro zmierzymy się z Leicester w finale FA Cup. Zobaczmy, co ma Thomas Tuchel do powiedzenia przed tym spotkaniem.

Co jest ważniejsze, Leicester jutro czy we wtorek?

– Nie mogę zdecydować, co jest ważniejsze bo to dla nas jak dla finały. Finał FA i finał walki o TOP4. Straciliśmy szansę w meczu z Arsenalem, ale musimy iść do przodu, pokazać ducha walki w sobotę.

Wygrana jutro da Wam przewagę we wtorek?

– Oczywiście, tak jest z każdą grą. Każda wygrana daje Ci radość i potwierdzenie, że ciężko na to pracujesz. To trochę ciekawe, że gramy dwa finały z tą samą drużyną, będzie to ciężkie i wymagające.

– Jesteśmy gotowi, cała grupa jest dostępna, Mateo Kovacic jest razem z nami. Więc możemy korzystać z pełnego potencjału i cieszyć się grą. Będziemy razem walczyć, cierpieć i pomagać sobie nawzajem.

Potwierdzasz start Kepy w finale?

– Tak, oczywiście, nie będzie żadnych zmian. Jeżeli masz bramkarza, który gra w tych rozgrywkach nie zmieniasz go na finał. Jest częścią grupą, pomógł nam się znaleźć w finale, więc to on będzie grał.

Oficjalnie finał Ligi Mistrzów w Porto, Twoje przemyślenia?

– Jestem szczęśliwy, że jedziemy do Porto, jestem szczęśliwy, że gramy w finale. W sumie, to mogę grać finał LM gdziekolwiek. Teraz największym wyzwaniem jest zapomnieć o finale i skupić się na najbliższych meczach.

– Nie możemy tracić nawet pół procenta koncentracji. Zrobiliśmy to w meczu z Arsenalem i zostaliśmy za to skarceni. Lekcja, którą musimy odrobić.

– Jedyne o czym myślimy to sobota i Wembley. Cieszymy się, że jedziemy tam jutro, musimy być gotowi.

Jakie emocje będą Ci jutro towarzyszyć?

– Ciągle nie jestem w humorze, żeby czerpać radość z jutra, mam kaca po ostatniej porażce. Kiedy jednak pojawimy się w hotelu przed meczem nie będę zły ani na siebie ani na piłkarza, po prostu nie wykorzystaliśmy sytuacji.

– Liczę, że wejdziemy na wyżyny swoich umiejętności. Jest akcja więc jest i reakcja, to moja odpowiedzialność. To wielki mecz, wielka noc, finał FA.

– To mój pierwszy finał w Anglii, więc jest to coś specjalnego. Skupiam się na przygotowaniu zespołu lepiej niż z Arsenalem.

Czy porażka z Arsenalem była pobudką?

– Tak, z pewnością. Wszyscy czujemy złość z powodu przegranej. Musimy jednak pozostać skupieni.

– Jednak w meczu z Leicester zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Zasługują na bycie w finale.

Mateo Kovacic wraca, jak bardzo jest to ważne?

– Jest to bardzo ważne, Mateo ma wszystko czego chcemy w środku pola: doświadczenie, siłę, przyspieszenie, ma silną wolę i grał w ważnych spotkaniach.

– Kiedy Kante i Kovacic nie grają w jednym meczu tracimy wiele jakości, energii i doświadczenia. Billy zrobił wielką robotę w dwóch grach, ale nie mogę go jeszcze porównać do tych dwóch graczy.

– Poza tym Kova ma wielki wpływ na szatnie i jest bardzo pozytywnym gościem.

Co jest specjalnego w finałach?

– Obie drużyny są blisko. Głód rośnie z każdą chwilą. Presje nakładasz sam na siebie.

– Zdajesz sobie sprawę z tego, że to ostatni mecz, nie wiesz kiedy następny raz nadarzy się taka okazja. Ta cała otoczka, to coś specjalnego. Jest to najlepsza rzecz jaka może być w sporcie.

Jesteś podekscytowany przed finałem, na którym będą Twoi kibice?

– To niezapomniane uczucie, kompletnie o tym zapomniałem, że jutro mogą być kibice na trybunach. Przywykłem już do spotkań bez naszych fanów. To będzie szok, będziemy słyszeć hałas, ale to będzie coś wspaniałego.

– Mecze piłki nożnej bez fanów to nie to samo i to będzie czysta przyjemność przeżyć te chwile wspólnie z fanami.

Jak ważne jest wygranie pierwszego trofeum dla klubu?

– Mam nadzieję, że jak mnie spytasz o to w ciągu 4. lat a ja będę w tym samym miejscu powiem Ci to samo. To ma taką samą ważność ponieważ, kiedy jesteś Chelsea i jesteś w finale to chcesz go po prostu wygrać i nic więcej Cię nie interesuje.

– Wygrałem parę finałów i nic wielkiego się we mnie nie zmieniło. Jesteś szczęśliwy, wieczór po finale jest wspaniały. Czujesz się spełniony, szczęśliwy z powodu każdej osoby, która pomogła to osiągnąć. Każdy kto cierpiał, rodziny, przyjaciół. Jestem szczęśliwy przez kilka dni, ale potem wracam standardowo do pracy.

– Cały czas mam ten sam głód i pragnienie wygrywania. Ten sam gniew, kiedy treningi nie idą po mojej myśli.

– Nigdy nie powiem „spoko, wygrałem finał, teraz nic mnie nie interesuje”. Nie, to nie tak. Chce ciągle więcej i więcej.

– Jesteśmy Chelsea, nasze zadanie to wygrywanie, chcemy tyle tytułów ile to możliwe.

Czy Kante jest gotowy na pełne spotkanie?

– Podjęliśmy decyzję, ja, N’Golo i zespół medyczny, ale woleliśmy dać mu odpocząć. To nic takiego, ale woleliśmy nim nie grać.

– Był na wszystkich sesjach treningowych wczoraj, nie było żadnych problemów z jego strony. Zacznie jutro jako wypoczęty piłkarz.

Jakie masz wspomnienia z FA Cup?

– Pamiętam stary stadion Wembley, widziałem go w telewizji.

– Wembley było wielką nazwą nie tylko w Niemczech, ale i w Europie.

– Jest to dla mnie coś specjalnego, że teraz będę tam grał finał.

– Jakichś konkretnych wspomnień nie mam.

Źródło: football.london

O autorze

Grzegorz Biłas

Lubię zagrać koncert z zespołem, a w wolnej chwili piszę newsy. Trenuje crossfit, jestem weganinem i studentem prawa ;)

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW