Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem
Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem

Obszerny wywiad z Frankiem Lampardem

Frank Lampard udzielił obszernego wywiadu dla Telegraph – opowiadał w nim między innymi o zwolnieniu z Chelsea.

– Trzeba przyznać, że utrata pracy jest bardzo trudne do przyjęcia, a każdy kto mówi, że jest inaczej, jest kłamcą. Chodzi o urażoną dumę, o to że pracujesz nad czymś, a któregoś dnia jesteś pozbawiony tej możliwości. Takie jest jednak życie, trzeba być realistą.

– Mieszkam niedaleko od klubu, po zwolnieniu zastanawiałem się, jak przyjmą mnie kibice, jak będą reagować na moją osobę? Czy będą zadowoleni z tego, że straciłem pracę? Wówczas jednak uświadomiłem sobie, jak ogromną więź mam z fanami tego klubu, która pojawiła się od początku mojej gry dla Chelsea, a tylko wzmacniała się podczas pracy w roli trenera.

– Nie przyjąłbym tej pracy, gdybym nie zdawał sobie sprawy z tego, że w pewnym momencie mogę zostać zwolniony. Wróciłem do klubu ze świadomością, że to dla mnie okazja, ale wiedząc również, że kiedyś może się to skończyć. Czy wierzyłem, że mogę zostać na zawsze? Historia klubu mówi, że nie.

– Uznałem, że moja kariera trenerska po prostu trwa i muszę wykorzystywać nadażające się okazje, zwłaszcza kiedy chce zatrudnić cię klub, który kochasz i grałeś dla niego tak długo. Nadal czuję ogromną więź do Chelsea i czuję miłość ze strony fanów.

Lampard opowiedział o kilku miesiącach bez pracy.

– Miałem kilka miesięcy na to, aby przemyśleć kilka spraw, mogłem zająć się dzieckiem. Podobał mi się ten okres. Byłem jednak zaskoczony, jak wiele prac domowych przegapiałem, będąc trenerem.

Anglik przyznał, że nominacja do Hall of Fame jest dla niego powodem do dumy, jednak teraz skupia się na tym, aby osiągać sukcesy jako trener i tak chce być kojarzony.

– Jakiś czas temu czyściłem swoje stare buty i znalazłem jeden z medali za wygranie w Premier League, był w bucie. Prawdopodobnie tak bardzo się upiłem, że o nim zapomniałem, a teraz znalazłem go tutaj. To pokazuje, że nie przykładam wagi do moich medali. Skupiam się na tym, co dalej, co czeka mnie w dalszej karierze trenera.

– Nominacja ta naturalnie napawa mnie dumą, jest także fajnym podsumowaniem tego, jak wiele przeszedłem jako piłkarz. Kiedy rozpoczęła się moja kariera, musiałem wykazywać się etyką pracy, aby wykorzystać swój talent i zmaksymalizować swoją szansę. Nie osiągnąłbym jednak niczego bez Harry’ego, Claudio Ranieriego i Jose Mourinho, który wprowadził mnie na wyższy poziom.

– Kiedy byłem dzieckiem, zazwyczaj byłem drugi lub trzeci najlepszy w drużynie. Zawsze więc miałem uczucie, że muszę być lepszy i dawać z siebie więcej, aby być gdzie chcę być. To dawało mi siłę, jednak także uświadamiało pewne kwestie. Nigdy nie byłem najszybszy, nie byłem najbardziej utalentowany technicznie, więc musiałem dawać z siebie wszystko, aby wykorzystać to co mam.

Jakiś czas temu Jorginho wyznał, że według niego praca w Chelsea przyszła do Lamparda zbyt szybko. Co na to sam Anglik?

– Kiedy opuszczasz klub musisz być gotowy na to, że niektórzy piłkarze będą wydawać osąd na temat twojej pracy. Musisz być na to gotowy, tak samo jak mogą przytrafić się wypowiedzi pozytywne na twój temat. To dla mnie żaden problem.

– Widziałem jednak kilka wypowiedzi o tym, że podjąłem decyzję o przejęciu Chelsea, ponieważ decydowałem sercem. Nigdy tak nie robię, myślę że jestem całkowitym przeciwieństwem takich osób. Lubię wszystko kalkulować i analizować. Przyjąłem tę posadę z pragmatyzmem – pracowałem w Derby County, otrzymałem ofertę z Chelsea. Ilu menedżerów odrzuciłoby taką szansę?

– Jeżeli wrócę do Chelsea mając 55 lat i kilka trofeów, myślę że nadal byłoby tak samo. W tym klubie oczekuje się wyników i jeżeli nie wygrywasz, to możesz opuścić klub. Wchodząc w ten zawód wiedziałem jak to wygląda, grałem dla Chelsea, widziałem pracę wielkich menedżerów. Po roku w Derby byłem przekonany, że chcę trafić do Chelsea, sprawić aby grali piłką szybciej, aby penetrowali formację rywala szybciej. Chciałem tam przejść i dać z siebie wszystko, wprowadzając młodych graczy do zespołu. Nie dotarłem do końca swoich planów, jednak myślę że udało mi się zrobić kilka rzeczy, z których jestem dumny.

– Teraz jest łatwo wracać do mojej pracy i kwestionować pewne wybory, teraz widzę że pewne rzeczy mogłem zrobić inaczej. Ważne jest więc to, aby analizować to wszystko i wiedzieć, co warto poprawić w przyszłości. Ostatecznie jednak uważam, że kilka rzeczy nam się udało. Chciałem zostać w Chelsea dłużej, naprawdę chciałem kontynuować swój projekt i wygrywać, jednak tak się nie stało. Mam nadzieję, że udało mi się ułożyć fundamenty pod przyszłe sukcesy klubu. A dla mojej kariery, to na pewno bardzo ważne doświadczenie.

– Spójrz na Brendana, on przeszedł podobną drogę i jest dla mnie przykładem. Po odejściu z Liverpoolu, przejął Celtic, osiągnął wielkie sukcesy i teraz pracuje w Leicester. Stevie Gerrard poszedł do Rangers i pokazał jak wiele można osiągnąć, jeżeli otrzymasz wsparcie.

– Nie śpieszy mi się z powrotem do menedżerki, jednak kiedy nadarzy się okazja, to na pewno z niej skorzystam. Kocham tę pracę, kocham bycie trenerem bardziej niż sądziłem.

Tuż po ogłoszeniu Thomasa Tuchela w roli nowego menedżera Chelsea, Lampard wysłał do niego wiadomość z gratulacjami.

– Poczułem, że powinienem to zrobić. Jestem dojrzały i wiedziałem, że praca w Chelsea nie jest na zawsze, a jeżeli chcesz osiągnąć sukces w dłuższym okresie, to musisz robić dobre rzeczy i odpowiednie rzeczy, a jednym z takich aspektów jest okazywanie innym szacunku i wsparcia. Nie miałem okazji z nim porozmawiać, jednak życzyłem mu wszystkiego co najlepsze, ponieważ teraz jest menedżerem Chelsea. To naturalnie topowy szkoleniowiec i doceniam jego słowa z ostatniego tygodnia o mnie. Miło to słyszeć, zwłaszcza że uważam że to prawda i cieszy mnie, że docenił moją pracę w pierwszej połowie tego sezonu, a ja doceniam jego pracę w drugiej połowie sezonu, gdzie awansował do dwóch finałów.

Lampard wypowiedział się o opasce kapitańskiej dla Mounta.

– Dałem mu tę opaskę, ponieważ widziałem w nim atrybuty prawdziwego lidera, zwłaszcza w tym sezonie. Jego forma była coraz lepsza, został piłkarzem sezonu, to niesamowite jak dobry jest w takim wieku.

– Widziałem w nim także cechy przywódcy i to jak się w nim to rozwijało. To po prostu wspaniały chłopak, nie zawsze najgłośniejszy w szatni, jednak w tym sezonie było tak coraz bardziej. Dałem więc mu tę opaskę, ponieważ widzę w nim przyszłego kapitana Chelsea. Teraz jednak ta decyzja należy do kogoś innego.

– Zawsze kiedy nie wystawiałem Masona, widziałem tę złość w jego oczach, a przypomnę że mówiliśmy o 20-letnim dzieciaku. Lubiłem to w nim, ponieważ ja byłem taki sam. Znam to poświęcenie dla piłki i to dobra rzeczy u piłkarzy. Teraz kontynuuje to grając dla Tuchela. Mason jest piłkarzem wymarzonym dla menedżera.

– Miał ze mną bardzo dobry sezon w Derby County, a kiedy trafiliśmy razem do Chelsea, wiedziałem że muszę dać mu szansę. Początkowo to miała być po prostu szansa na grę, jednak skończyło się tak, że stał się jednym z kluczowych piłkarzy. Wszystko przez jego etykę pracy, możliwości pressowania oraz ogromny talent. Kiedy masz takiego gracza, czujesz jak wiele zyskujesz, więc nigdy nie rozumiałem jego krytyki. Nie przejmowałem się negatywnymi opiniami na temat Masona, jednak zawsze starałem się go bronić. To wszystko jednak sprawiało, że Mason stawał się silniejszy.

– Bardzo podobała mi się praca z nim, ponieważ widziałem jak bardzo się rozwija i jak wiele daje od siebie. On jest w stanie osiągnąć wszystko, co sobie zamarzy. Jestem zadowolony z tego, jaki wkład miałem w start jego kariery, a teraz wszystko zależy od niego samego.

Źródło: Telegraph

O autorze

Michal Malolepszy

Jestem niepoprawnym marzycielem, uwielbiam być kreatywny. Lubię lubić. Czym interesuję się poza piłką? Kocham pochłaniać kulturę - książka, film czy nawet muzyka.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW