Podróż w czasie – Chelsea vs Napoli
Podróż w czasie – Chelsea vs Napoli

Podróż w czasie – Chelsea vs Napoli

Dokładnie dzisiaj przypada 9. rocznica zwycięstwa Chelsea w Lidze Mistrzów. Z racji, że w tym sezonie jesteśmy w finale tych prestiżowych rozgrywek, redakcja C24N przygotowała dla Was serię związaną z drogą The Blues do zwycięstwa w 2012 roku.

Napoli 3:1 Chelsea, 21.02.2012, Stadio San Paolo

Już od pierwszej minuty to gospodarze ruszyli do ofensywy. Piłkarze Napoli tworzyli coraz to więcej groźniejszych akcji i gdyby nie fenomenalna postawa Petra Cecha, Azzurri prowadziliby już w 2:0 w 10 minucie spotkania. Gdy nic nie wskazywało na to, że Chelsea w jakikolwiek sposób może zagrozić bramce De Sanctisa, obrońca Napoli popełnił katastrofalny błąd i nie trafił w piłkę. Futbolówka trafia do Juana Maty, który z bliskiej odległości pokonuje bezradnego bramkarza gospodarzy.

Niestety dla kibiców The Blues, piłkarze Napoli jeszcze w pierwszej połowie zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Pierwsza bramka to mierzony strzał z dystansu Lavezziego. Argentyńczyk przejmuje piłkę przed polem karnym, i finezyjnym strzałem zza pola pokonuje Cecha. Mało brakowało, a bramkarz Chelsea zdołałby obronić ten strzał. Druga bramka padła w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Świetne dośrodkowanie w pole karne, do piłki dopada niepilnowany Cavani i z strzałem z bliska pokonuje Petra Cecha.

Po rozpoczęciu drugiej połowy, goście zaczęli przeważać w tym spotkaniu dążąc do wyrównania. Bramkę podwyższającą prowadzenie zdobyło jednak Napoli. Długie podanie przejmuje Cavani, w prosty sposób mija Davida Luiza i wystawia piłkę na pustą bramkę Lavezziemu. Ten duet był zmorą tamtejszego wieczoru dla defensywy The Blues. W 81 minucie mogły być już 4:1, jednak strzał Maggio z linii bramkowej wybija Ashley Cole. Do końca meczu nie wydarzyło się już nic emocjonującego i to Chelsea w rewanżu będzie musiała odrobić dwubramkową stratę.

Chelsea 4:1 Napoli, 14.03.2012, Stamford Bridge

Od samego początku spotkania kibicom na stadionie jak i przed telewizorami towarzyszyły wielkie emocje. Pierwsze minuty meczu o dziwo należały do gości, którzy mieli korzystny wynik po pierwszym pojedynku. To piłkarze Napoli mieli dogodniejsze sytuacje na zdobycie prowadzenia. Najpierw strzał Cavaniego z ostrego kąta tylko w boczną siatkę, a później dwie fenomenalne interwencje Petra Cecha po uderzeniach Lavezziego i Hamsika. Z czasem to gospodarze zaczęli dochodzić do głosu, co w 29 minucie przyniosło efekty. Po centrze Ramiresa w pole karne, Drogba ubiega obrońcę i strzałem głową pokonuje De Sanctisa.

Tempo meczu z minuty na minutę ciągle rosło, a akcje przenosiły się z jednego pola karnego do drugiego. Ataki Chelsea coraz bardziej nabierały na sile. Świetną interwencją popisał się Cannavaro, który po dośrodkowaniu Luiza wślizgiem ułatwił interwencję bramkarzowi. Za plecami obrońcy czekało dwóch piłkarzy Chelsea, którzy gotowi byli skierować piłkę do siatki.

Tuż po zmianie stron piłkarze The Blues wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Po dośrodkowaniu Lamparda z rzutu rożnego piłkę głową do bramki skierował John Terry. Na ten moment oznaczało to, że to podopieczni Di Matteo awansują dalej. Jednak chwilę później sytuacja się odwróciła. Przed polem karnym wybitą piłkę zgarnął Inler, który precyzyjnym strzałem z woleja w róg bramki pokonuje Petra Cecha.

Ponownie ataki przeprowadzała Chelsea, chcąc jak najszybciej strzelić kolejne bramki. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez Dossonę, Felix Bryh bez wahania wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki. Do piłki podszedł niezawodny Frank Lampard i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce. W końcówce obie drużyny napierały na bramkę rywali, jednak żadna z ekip nie zdołała strzelić bramki dającej awans.

Rozpoczęła się więc dogrywka. W 100 minucie idealną sytuację miał wprowadzony Fernando Torres. Wykorzystał on nieporozumienie obrońcy i bramkarza, jednak mając pustą bramkę Hiszpan spudłował. W głowach kibiców Chelsea zaczęły pojawiać się najczarniejsze myśli, bowiem każdy z nas zna powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Co się odwlecze, to nie uciecze i 5 minut później to piłkarze z Londynu mogli cieszyć się ze zdobytej bramki. Do podania Drogby po ziemi w pole karne dopada Serb, Branislav Ivanovic i strzałem pod poprzeczkę zapewnia awans Chelsea do kolejnej fazy.

Ten gol wyraźnie podciął skrzydła włoskiej ekipie, którzy do końca meczu nie zagrozili już bramce Cecha. Chelsea mogła świętować awans do ćwierćfinału, gdzie przyszło im się zmierzyć z portugalską Benficą.

O autorze

Łukasz Tryka

Kibic Chelsea od blisko 10 lat. Pasjonat futbolu, koszykówki oraz dobrej muzyki. Lubię poznawać nowe rzeczy i zgłębiać wiedzę na ich temat.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW