Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

We wtorkowy wieczór Chelsea w najlepszy sposób zrewanżowała się Leicester za sobotnią porażkę w finale FA Cup. Oto co miał do powiedzenia Thomas Tuchel po tym spotkaniu.

To było ogromne zwycięstwo, czujesz, że było za więcej niż tylko 3 punkty?

– Czułem, że to ogromny wysiłek i topowy występ. Nie zrozum mnie źle, to ogromny krok, ale to tylko krok, nic nie jest jeszcze zrobione. Musimy przekroczyć linię mety w niedzielę. To był wysiłek całego zespołu pełny intensywności, pełny głodu gry i ambicji. Graliśmy dużo minut na najwyższej jakości.

– W mojej opinii było to zasłużone zwycięstwo, ale to nie czas na pochwały i celebracje. To nie czas na filozofię i czy ten mecz był za więcej, niż 3 punkty. W niedzielę gramy kolejny mecz, będziemy przygotowani i świadomi, by zakończyć tę pracę.

Jak dużo energii wytworzyli w was kibice?

– To był zupełnie inny mecz. Nie możesz porównywać meczu z kibicami i bez nich. To było niesamowite i mówiłem twoim kolegom, że tego właśnie chcemy. Chcemy, aby każdy szczęśliwy przychodził na stadion i czuł tę energię płynącą od zespołu. To jest to, co ten zespół może dostarczyć.

– Mocno wierzę, że kibice przychodzą na ten stadion po tę energię, a nie tylko po efektowne ruchy, bramki czy niesamowite występy indywidualne. Przychodzisz by poczuć tę energię, wtedy kibicowanie przychodzi łatwiej. Chcesz, żeby widzowie byli na pierwszym planie i chcesz się tym ekscytować. Ten zespół to robi. Mają głód, ambicje i zostawiają wszystko na boisku.

– Czasem cierpimy z powodu decyzji i nie możemy się nagradzać, ale ten zespół jest zawsze na krawędzi wydajności pracy i tego, co daje. To bardzo ważne i sprawia, że kibice są zadowoleni. Pchają nas do przodu i to był ogromny boost.

Uraz Kante i występ Rudigera

– N’Golo nie jest kontuzjowany. Powiedział mi – a ja wszystko zrozumiałem po francusku – że zszedł przed kontuzją. Poczuł swoje ścięgna i bał się, że nabawi się kontuzji, jeżeli pozostanie na boisku. Wprowadziliśmy więc Kovę, a to było ryzyko, bo był na ławce mniej więcej 20 minut, ale zagrał 60.

– Podjęliśmy ryzyko, ale to był moment na podjęcie ryzyka, ponieważ był jeden z najważniejszych meczów pod koniec sezonu. Cieszę się, że to się sprawdziło. Mam nadzieję, że N’Golo wróci jak najszybciej, ponieważ z nim lub bez niego jesteśmy zupełnie innym zespołem. Dziś bez niego bardzo dobrze sobie poradziliśmy.

– Jeśli chodzi o Toniego, jestem bardzo szczęśliwy, że strzelił dla nas bramkę. Był bardzo dobry, niezawodny. Czuję się niekomfortowo mówiąc dzisiaj tylko o pojedynczych piłkarzach, ponieważ teraz musimy pozostać silni jako grupa i zebrać to wszystko jako grupa. Musimy skupić się na niedzieli. To nie jest czas na celebracje.

Reakcja Masona, Silvy i Azpilicuety z Amarteyem podczas kłótni w końcówce

– Nie rozmawiałem o tym. Wiem, że zdarzył się pewien incydent, ale nie mówiłem o tym przed meczem, ani na żadnym innym spotkaniu. Nie robiłem tego, ale myślę, że piłkarze byli tego bardzo świadomi. Nie jestem za takimi rzeczami, bo czasami mogą one ci dać za dużo energii, za dużo uczuć by się zemścić. W ogóle mi się to nie podoba.

– Przygotowaliśmy się do bardzo ważnego meczu i zrobiliśmy to, co zrobiliśmy. Chcemy to robić na jak najwyższym poziomie i tak właśnie zrobiliśmy. Potrzebujemy intensywności i głodu, które tworzą z nas zupełnie inny zespół do gry. Nie ma nic więcej, o czym mogę powiedzieć.

Jak się czułeś, gdy VAR działał na twoją niekorzyść?, 

– Jesteśmy sfrustrowani decyzjami. Przeciwko Arsenalowi nie zdobyliśmy bramki przez rękę, dwa lub trzy metry przed linią była ręka, a VAR tego nie sprawdzał.

– Potem przegraliśmy finał na Wembley, bo przed bramką piłka dotknęła rękę. Dzisiaj mieliśmy ewidentny karny, a został odgwizdany faul Timo Wernera. To trochę trudne przezwyciężać te decyzje co mecz. Potem mieliśmy kolejną rękę i spalony, czy cokolwiek innego.

– W przypadku ręki czy spalonego mam nadzieję, że nie ma żadnej dyskusji, ale dzisiaj w meczu Manchesteru United przeciwko im padł gol po spalonym, którego VAR nie unieważnił. Wszystko się może zdarzyć. Całkowicie jestem za VARem i jasnymi decyzjami, kiedy są one potrzebne. W tym momencie, były trzy kluczowe decyzje przeciwko nam, co jest bardzo trudne do zrozumienia.

Źródło: Football London

O autorze

Avatar

Kibic Chelsea od blisko 10 lat. Pasjonat futbolu, koszykówki oraz dobrej muzyki. Lubię poznawać nowe rzeczy i zgłębiać wiedzę na ich temat.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW