Konferencja przed finałem Ligi Mistrzów
Konferencja przed finałem Ligi Mistrzów

Konferencja przed finałem Ligi Mistrzów

Już w sobotę 29 maja Chelsea zmierzy się z Manchesterem City i powalczy o najważniejsze trofeum w Europie. Zapraszam więc na ostatnią taką konferencję w tym sezonie. 

Dzisiaj trochę nietypowo, zacznie Mateo Kovacić.

Przemyślenia nt. Sezonu Premier Leauge

– To był trudny sezon dla nas, mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Koniec końców, skończyliśmy w TOP4. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego spotkania, ale będziemy grać w Lidze Mistrzów za rok.

Twoja forma w tym momencie

– Trudno jest wrócić po miesiącu bez gry. Teraz musimy odpoczywać i przygotować się wielkie spotkanie. To będzie najważniejszy mecz w tym sezonie.

Wpływ Thomasa Tuchela

– Przyszedł i od pierwszej minuty złapałem z nim super kontakt, czułem jak by był na Stamford Bridge co najmniej dwa lata.

Przemyślenia nt. grania z Manchesterem City

– Nie towarzyszy nam żaden strach bo kochamy grać w piłkę. Będzie to trudny mecz, ale podejdziemy do tego jak do każdego innego spotkania w Premier League czy Lidze Mistrzów.

Dwa razy pokonaliście Manchester City

– Tak, ale to nic nie zmienia, każde spotkanie jest inne. Musimy zapomnieć o poprzednich spotkaniach.

Wspominasz wygraną Ligę Mistrzów z Realem?

– Odegrałem swoją rolę w Madrycie, ale nie tak dużą jak tutaj. Miło jest awansować do finału z Chelsea, a przyszedłem tutaj wygrywać trofea. Chelsea to klub znany z wygrywania.

Siła charakteru przed finałem

– Myślę, że każdy piłkarz chce wygrać każde spotkanie i rozgrywki. Jesteśmy młodym zespołem stworzonym do osiągania wielkich rzeczy. Wczoraj jednak pokazaliśmy coś, czego nie chcemy pokazać z City.

Chelsea jako underdog, pasuje Ci to?

– To jest tylko jedno spotkanie i musimy pokazać się jak z najlepszej strony, musimy być pewni. City to świetna drużyna, wygrali Premier League, mają za sobą świetny sezon. Możemy i jesteśmy underdogami, ale chcemy zagrać najlepsze spotkanie w naszej karierze.

Finał LM bez okresu przygotowawczego

– Osiągnięcie finału LM jest ogólnie trudne, nie zważając już na okoliczności, każdy miał taki sam sezon. Chelsea to drużyna stworzona do grania przynajmniej w półfinale co sezon.

Jak użyjesz swojego doświadczenia?

– Parę lat temu byłem najmłodszym zawodnikiem w drużynie, a teraz mam obok siebie paru młodych graczy. Dla nich to na pewno piękne uczucie móc dojść do finału LM. Tak naprawdę to nie muszę im nic mówić, oni sami wiedzą, co robić. Chcą po prostu to wygrać.

Twoje zadania w środku pola w finale LM

– Nie jest łatwo grać przeciwko takiej drużynie bo dużo się ruszają, są świetnie wyszkoleni technicznie. Lubią mieć posiadanie piłki, ale my postaramy się zagrać tak samo, żeby mogli trochę pocierpieć. Chcemy grać swoje.

Zmiany w defensywnie za Tuchela

– Staliśmy się bardzo solidni z tyłu, nie tracimy tak wiele bramek. Najważniejszą zmianą było przejście na trójkę obrońców. Jesteśmy lepsi z każdym spotkaniem.

Ile by znaczył pierwszy skład dla Ciebie w finale?

– Odegrałem swoją rolę w drużynie i zawsze byłem gotowy pomóc, ale zagrać od pierwszej minuty w finale to byłoby coś pięknego. Kiedy odchodziłem z Madrytu obiecałem sobie, że jeszcze kiedyś zagram w finale i o to jestem.

Ile by znaczył dla Ciebie medal jeżeli pojawisz się na boisku?

– Wygrana w Lidze Mistrzów to zawsze wielka sprawa. W Madrycie wygrałem te trofeum 3 razy, ale ani razu nie grałem w finale. Jesteśmy drużyną, jak wygrywamy to razem, jak przegrywamy to też razem. Oczywiście, że niektórzy gracze będą zawiedzeni, ale to normalne. Potrzebujemy wszystkich.

To wszystko od sympatycznego Chorwata, teraz zobaczmy co powie nasz trener, Thomas Tuchel.

Czy TOP4 zdjęło z Was trochę presji?

– Dobrze jest skończyć sezon w pierwszej czwórce. Aczkolwiek nienawidzimy przegrywać, nie jesteśmy teraz szczęśliwi. Głównym celem było zagrać w Lidze Mistrzów za rok i to nam się udało, to duże osiągnięcie, wielka zasługa piłkarzy, cieszymy się z tego. W głowach teraz mamy tylko jeden mecz.

N’Golo Kante

– Wpuścimy go na trening w sobotę i zobaczymy, na razie nie mam w planach zmieniać taktykę, wszystko wygląda dobrze.

Jakie są Twoje plany na finał?

– Mamy teraz trochę odpoczynku dla piłkarzy, ja będę myślał jak ugryźć sobotnie spotkanie. W środę wracamy na pełne obroty, to będzie ich najbardziej emocjonujący weekend.

Edouard Mendy

– Cały czas liczymy, że będzie w stanie dołączyć do nas w środowym treningu. W środę będę wiedział więcej.

Doświadczenie z poprzedniego roku pomoże?

– Każdy mecz traktuje jako naukę, a doświadczenie to najważniejsza rzecz w footballu. Teraz przyjeżdżam mądrzejszy i bardziej doświadczony niż rok temu. Tak samo Thiago Silva. Towarzyszy mi dziwne uczucie, bo Frank wygrał fazę grupową, a ja zagrałem tylko 6 spotkań.

Dwukrotne pokonanie City w tym sezonie

– Nie wiem czy to cokolwiek zmienia, w finale wszystko może się zmienić pod każdym kątem. Szczęście to też duża część zawodów, podejście psychiczne- kto lepiej zniesie presje? Małe detale i adaptacja do warunków jest bardzo ważna. Manchester City to punkt odniesienia w Europie, a my chcemy jak najbardziej zmniejszyć przestrzeń do nich. Na pewno nie będzie to dla nich łatwe spotkanie.

Więcej o Mendym

– Edou zagra, jeżeli będzie zdrowy. Jeżeli nie będzie gotowy w środę to spróbujemy w czwartek, a potem w piątek. Musimy podejmować odpowiedzialność za decyzję. Mamy silnego gościa w postaci Kepy, który na pewno godnie zastąpi Edouarda. Zdjęcia nie pokazują super poważnej kontuzji, jesteśmy dobrej myśli.

Kontrakty Silvy i Girouda

– Mamy jeszcze jeden tydzień razem i dlatego ta sprawa się opóźnia. Zarząd zna moją opinię, to nie jest moment by teraz coś ogłaszać, klub zrobi to w swoim czasie.

Przegraliście trzy z czterech ostatnich spotkań, czujesz niepokój?

– Zawszę czuję niepokój, gdy przegrywam. Uważam, że nie zasłużyliśmy na te wszystkie porażki, ale tak, jesteśmy zaniepokojeni bo najgorszym uczuciem jest przegrać.

Kolejny raz Manchester City

– Naszym zadaniem na to spotkanie jest zbliżyć się do ich poziomu jak najbardziej się da, a udawało nam się to. Graliśmy z nimi już w podobnych okolicznościach, została nam wiara w swoje umiejętności, to jest jeden mecz i wszystko może się wydarzyć.

Źródło: football.london

O autorze

Grzegorz Biłas

Lubię zagrać koncert z zespołem, a w wolnej chwili piszę newsy. Trenuje crossfit, jestem weganinem i studentem prawa ;)

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW