Kante: Chciałem po prostu grać w piłkę
Kante: Chciałem po prostu grać w piłkę

Kante: Chciałem po prostu grać w piłkę

N’Golo Kante, 9 lat temu debiutował w drugiej lidze Francuskiej, za 2 dni będzie grał w finale Ligi Mistrzów.

Teraz Francuz jest jednym z najbardziej pożądanych pomocników świata, dwukrotnie wygrywając Premier League i zdobywając Mistrzostwo Świata. Thomas Tuchel powiedział: „Kiedy masz N’Golo na boisku, czujesz się jak byś miał pół gracza więcej.”

Droga na szczyt Kante była bardzo długa i nie wskazywała na to, że sympatyczny piłkarz osiągnie aż tyle.

– Dziewięć lat temu grałem w rezerwach Bolonii i zaliczyłem profesjonalny debiut w Ligue 2, byłem wtedy bardzo spragniony piłki nożnej. Nie wiedziałem jak daleko zajdę, chciałem po prostu grać. Teraz jestem w Chelsea i mogę zagrać w finale Ligi Mistrzów, to jest coś pięknego.

– Dochodziłem do tego małymi krokami, sezon po sezonie, notując zwycięstwa i porażki, czując radość i smutek. To mnie ukształtowało jako piłkarza i pomogło mi stać się tym kim jestem.

– Nie byłem najlepszym czy najbardziej utalentowanym piłkarzem w drużynie, ale do maksimum wykorzystywałem swoje cechy. Dorastałem oglądając filmy z piłkarzami takimi jak Maradona, Ronaldo czy Ronaldinho. Moi przyjaciele chcieli ich naśladować, kopiować ich strzały. Ja byłem jednak mniej obdarzony od nich.

– Zostałem odrzucony przez kilka akademii, ale nie traktowałem tego jako porażki, mogłem wiedzieć ile mi jeszcze brakuje. Tłumaczyłem sobie, że nie muszę przechodzić przez wszystkie szczeble juniorskie by zostać profesjonalnym piłkarzem. Wiedziałem, że muszę dać z siebie wszystko, nieważne co się stanie i może uda mi się osiągnąć sukces. To też na pewno wpłynęło na moją osobowość.

– Kiedy dorastałem trenerzy i koledzy z drużyny zaczęli mi mówić, że przypominam jakiegoś tam piłkarza. Oglądałem football, ale nie skupiałem się na piłkarzach grających na mojej pozycji. Kiedy grała Francja to oczywiście, że czerpałem inspiracje od takich piłkarzy jak Makelele czy Diarra, ale nie jestem jak oni. Cieszę się, że mogłem mieć z nimi kontakt, to świetni piłkarze, ale oni mieli swoje kariery, a ja mam swoją.

– Rozmawiałem parę razy z Claude odkąd dołączyłem do Chelsea. Był bardzo chętny do dawania mi wskazówek i pokazywał mi jaki wpływ mogę mieć na grę. Rozmowa z nim bardzo mi pomogła bo zna się na tej robocie.

– W finale spotkam się ze swoim kolegą z Leicester, Riyadem Mahrezem. Rozmawialiśmy już o tym, będzie to dla nas wyjątkowe, bo wiemy ile pracy wykonaliśmy od pojawienia się w Ligue 2 aż do teraz. Taki mecz, to coś wyjątkowego. Obaj chcemy wygrać, więc na boisku nie będziemy przyjaciółmi. Mam nadzieję, że to zadziała na moją korzyść, a on myśli, że to zadziała na jego korzyść, zobaczymy co mecz pokaże!

Źródło: UEFA

O autorze

Grzegorz Biłas

Lubię zagrać koncert z zespołem, a w wolnej chwili piszę newsy. Trenuje crossfit, jestem weganinem i studentem prawa ;)

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW