Chilwell: Między nami, a zawodnikami City nie było zgrzytów
Chilwell: Między nami, a zawodnikami City nie było zgrzytów

Chilwell: Między nami, a zawodnikami City nie było zgrzytów

Ben Chiwell wypowiedział się o nastrojach w kadrze Anglii, kiedy zawodnicy Chelsea i Manchesteru City zobaczyli się na zgrupowaniu. Dodatkowo wspomniał o rywalizacji z Shawem.

Lewy obrońca opowiedział, że finał Ligi Mistrzów zbliżył zawodników z obu ekip. Obie drużyny spotkały się w nim blisko dwa tygodnie temu, a po golu Kaia Havertza wygrali The Blues. Mason Mount, Ben Chilwell i Reece James grali przeciwko Kyle’owi Walkerowi, Phliowi Fodenowi, Johnowi Stonesowi i Raheemowi Sterlingowi, a dziś są kolegami z reprezentacji.

– Po finale atmosfera nie była niezręczna. Jakbym miał powiedzieć co się zmieniło, to faktycznie tamto spotkanie nas zbliżyło. Radość po finale udzieliła się chłopakom i w żadnym stopniu nie było niezręcznie. Tak jak mówię, trochę się zbliżyliśmy, tak ważny mecz pomógł nam zebrać cenne doświadczenie. Rozpoczynając EURO wyjdziemy bogatsi o dodatkowe doświadczenia. Same pozytywy.

– Nie rozmawialiśmy o tym meczu. Trochę żartowaliśmy z chłopaków z City. Nasi chłopcy sprawdzali ich temperament. Już teraz powiedziałem więcej niż podczas rozmowy z nimi. Rozmawialiśmy jak z kolegami, luźna gadka.

24-latek opowiedział co robił podczas dni wolnego, jakie otrzymał po finale:

– Podczas wolnego wróciłem do domu, miałem czas wyprowadzić psa i obejrzeć lokalne mecze krykieta. Było fajnie. Dawno w to nie grałem, więc miło było wrócić do rodzinnych stron i zobaczyć drużynę krykietową, w której kiedyś grałem. Wyszedłem na spacer z psem, usiadłem obok boiska i oglądałem jak moje Flitwick grało przeciwko Ampthill.

O rywalizacji w kadrze wypowiedział się następująco:

– Dobrze się dogadujemy. Oczywiście między nami cały czas jest sportowa rywalizacja. Kadra jest bardzo silna, ma wielu dobrych zawodników, którzy mogą cię wygryźć ze składu, tak jak ja i Marcos Alonso w Chelsea. Podobnie miałem w Leicester gdzie przez dwa lata rywalizowałem z Christianem Fuchsem, pomogło mi to stać się lepszym graczem.

– Kiedy codziennie walczysz o skład pomaga Ci to zbudować cię jako zawodnika. Zapytaj Luke’a, ma to samo nastawienie. Tak jest w całej drużynie, na jednej pozycji mamy dwóch-trzech zawodników. W składzie może wyjść tylko 11 osób, więc każdy stara się zaimponować i zagrać w najbliższym meczu z Chorwacją. Cały tydzień trenujemy i czuć wśród nas głód gry, każdy chce się pokazać na tle innych.

– W składzie może zagrać tylko jeden z kilku dostępnych gości. Tak samo jest ze mną i Shawem. To dziwne, ale trochę zabawne, kiedy każdego dnia chcesz być lepszym od innych, a tak bardzo ich wspierasz.

Źródło: Sky Sports

O autorze

Kacper Piwkowski

Wychowanek Chelsea24News, lubię hiszpańskie kino, postrzelać na Mirażu lub bronić wieżę gdy gram Swainem na supporcie. Kocham piłkę i mogę o niej rozmawiać godzinami, zwłaszcza o tej angielskiej.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW