Pomeczowa konferencja Cesara Azpilicuety
Pomeczowa konferencja Cesara Azpilicuety

Pomeczowa konferencja Cesara Azpilicuety

Wielkie starcie Liverpoolu z Chelsea za nami. Niedzielne spotkanie dla wielu kibiców The Blues nie potoczyło się tak jak by chcieli. Kontrowersyjna czerwona kartka dla Reece’a Jamesa i gra w osłabieniu spowodowały, iż obie drużyny musiały podzielić się punktami. Mimo tego, spotkanie należy zaliczyć do udanych.

Po spotkaniu na kilka pytań dziennikarzy odpowiedzi udzielił kapitan The Blues – Cesar Azpilicueta.

Mecz

– Musieliśmy walczyć… lecz gdy masz jednego zawodnika mniej wiesz, że będzie to bardzo trudne. Pragnęliśmy wygrać. W drugiej części spotkania mieliśmy dwie bardzo dobre szanse na zdobycie bramki. Z tyłu zaś, niesamowite spotkanie rozgrywał Edouard Mendy. Był świetny.

Pierwsza połowa 

– Mieliśmy duży wpływ na przebieg gry. W pewnym momencie mogliśmy strzelić drugą bramkę. Jednak nie możemy powiedzieć, że byliśmy wystarczająco dobrzy w rozgrywaniu czy wywalczaniu miejsca na boisku. Zaliczaliśmy bardzo dużo strat, a drużyna z Anfield bardzo dobrze na nas naciskała.

Czerwona kartka

– Warto tę sytuacje przeanalizować dokładniej. Oczywiście ręka była i nie mogę winić za rzut karny sędziego. Jednak nie zmienia to faktu, że sędzia mógł się w całej sytuacji zachować znacznie lepiej. Nie przeanalizował całego nagrania tylko pojedyncze ujęcie i było to dla niego wystarczające aby pokazać James’owi czerwoną kartkę. Dodatkowo otrzymaliśmy też dwie żółte kartki. Liverpool za to otrzymał bardzo dogodne miejsca do wykonania rzutu wolnego. Oczekiwałbym takich samych kar za faule ze strony Liverpoolu, jednak piłka jest nie przewidywalna, a my musimy sobie z nią radzić.

VAR 

– Uważam, że warto rozmawiać z arbitrami i próbować wyjaśnić sytuację. Jest także system VAR, który ma za zadanie nam wszystkim pomóc. Bardzo mi przykro z powodu James’a, ponieważ sposób w jaki został ukarany jest bardzo niesprawiedliwy. Ważne, że jesteśmy drużyną i musimy z takimi sytuacjami walczyć.

Ręka 

– Znamy zasady i wiemy jakie konsekwencje czekają na nas po zagraniu ręką. Piłka była na linii, James starał się za wszelką cenę obronić drużynę przed stratą gola, mimo to wiesz, że nie możesz tak robić. To bardzo przytłaczające. Jednak w czasie przerwy zebraliśmy nasze myśli i postanowiliśmy za wszelką cenę walczyć, nie poddawać się i tak też zrobiliśmy. Bardzo nie pomagał nam jednak fakt, iż graliśmy na Anfield. Stadionie stresu i presji. W końcówce wszyscy byli zmęczeni, potrzebowaliśmy chwili na oddech, ale drużyna poradziła z tym sobie i zagrała bardzo dobrze.

Remis

– Zawsze staramy się wygrać. To nasza ambicja. Po pierwszej połowie wierzyliśmy, że możemy to zrobić. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do nas, jednak losy meczu potoczyły się inaczej i musimy uszanować 1, ale za to bardzo ważny punkt. W momencie gdy N’Golo zszedł wraz z Kai’em zrozumieliśmy, że stracimy znaczną część kontroli i będziemy musieli walczyć jeszcze mocniej. Bardzo pomaga nam pewność siebie. Jesteśmy bardzo silną grupą, która walczy o bycie najlepszą dzień w dzień, na treningach i podczas meczu Dziś cieszymy się punktem, jednak nasza drużyna ciągle pragnie więcej i wciąż się rozwija. Posiadamy bardzo wielu młodych, nowych i głodnych sukcesu graczy. Teraz przyszedł czas na Aston Villę.

 

Źródło:  Chelsea FC

 

 

O autorze

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW