Wywiad z Saulem o transferze do Chelsea i ostatnich minutach okna transferowego
Wywiad z Saulem o transferze do Chelsea i ostatnich minutach okna transferowego

Wywiad z Saulem o transferze do Chelsea i ostatnich minutach okna transferowego

Ostatnie godziny okna transferowego były bardzo emocjonujące dla kibiców The Blues. Z każdej strony dostawaliśmy informacje, że transfer upadł, a po kilkunastu minutach, że jednak nadal jest szansa na zakontraktowanie Hiszpana.

 

O byłym klubie i relacjach z zawodnikami:

– Widziałem, że utknąłem. Grałem na pozycjach, które mi nie pasowały. Chelsea to idealny klub żebym wyszedł ze swojej strefy komfortu. Nowe wyzwania również mi się podobają! To były emocjonujące dni, dwa dni temu powiedziałem żonie, że zostajemy w Madrycie.

– Zawdzięczam wszystko Diego Simeone, jednak on musi myśleć o grupie, a nie pojedyńczych zawodnikach. Myślę, że wszyscy chcą być na topie. Griezmann wraca do Atletico, a ja odchodzę do wielkiego klubu, takiego jak Chelsea.

– Od początku okienka transferowego dowiedziałem się, że Atletico chce abym odszedł. To było dla mnie bardzo trudne.

– Wczoraj miałem zostać. Przykro mi, że nie pożegnałem się z kibicami. Gdybym wiedział, że to był mój ostatni mecz dla Atletico to podszedłbym pożegnać się z fanami.

O transferze, nowym klubie i aspiracjach:

– Kepa był bardzo ważnym zawodnikiem w podjęciu mojej decyzji dołączenia do The Blues. Rozmawialiśmy o tym długi czas.

– W Chelsea jest trzech klasy światowej pomocników. Nie będzie łatwo przebić się do składu, lecz jeśli oczyszczę swój umysł i dam z siebie 100% to myślę, że mogę się bardzo pomóc zespołowi w wielu meczach.

– Dam z siebie wszystko, spróbuję, chcę pomóc Chelsea. Chcę, aby Thomas Tuchel zobaczył prawdziwego Saula. Nie tylko tego wszechstronnego. Trener obiecał mi, że zagram na swojej pozycji. Gwarantował mi, że będę trenował i grał na swojej pozycji. Powrót do pewnych zwyczajów, których teraz nie robiłem to najważniejszy powód mojej decyzji zmiany otoczenia.

– To Chelsea jest teraz moim nowym domem, muszę poznać trenera, poznać miasto. Dzisiaj nie czytałem niczego w mediach społecznościowych, kilka dni wcześniej widziałem, że fani w Anglii bardzo na mnie czekali. Czuję, że nawiążemy dobrą więź z kibicami.

– Myślę, że będę grał z numerem 17. To numer, który miałem w Atletico we wczesnych latach.

Ostatni dzień okienka transferowego:

– O godzinie 23:57 skończyliśmy przeglądać umowę i musieliśmy ją wysłać jak najszybciej. Byłem nastawiony negatywnie. Pomyślałem, że to się nie uda i tyle. To było bardzo długie popołudnie i noc.

– Moja żona była bardzo zdenerwowana, ostatnie dni mieliśmy bardzo skomplikowane. To nie była łatwa decyzja. Opuszczenie domu i rozpoczęcie nowej przygody nie jest proste.

– Nie mogę się doczekać wyjazdu, już pakuję się do walizki. Chcę być już w Londynie i rozpocząć nową przygodę.

Plany na pierwsze dni w Londynie:

– Jeszcze nie wiem, jakie mam plany. Prawdopodobnie jak przyjadę, pojadę do hotelu, a potem od razu na trening. Później pewnie będę musiał spędzić czas z mediami klubowymi, zrobić wywiady, zdjęcia. To będzie intensywnie spędzony czas.

Emocje związane z transferem do Chelsea:

– Chelsea to fantastyczna drużyna, teraz będziemy walczyć na pięciu frontach. Nie mówię po angielsku, chcę się tego nauczyć. Wiem, jak powiedzieć, jak mam na imię i czy możesz podać mi piłkę! To wszystko.

– Są Mistrzami Europy. To dla mnie bardzo pozytywne. Moi rodzice nie mogą w to uwierzyć, ponieważ są fanami Atletico! To dla mnie świetna okazja, cieszą się razem ze mną.

 

Źródło: IbaiLlanos, Absolute Chelsea

O autorze

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW