Przedmeczowa konferencja Thomasa Tuchela i Cesara Azpilicuety
Przedmeczowa konferencja Thomasa Tuchela i Cesara Azpilicuety

Przedmeczowa konferencja Thomasa Tuchela i Cesara Azpilicuety

Już jutro Chelsea zmierzy się z Zenitem w inauguracyjnym meczu kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Edycji wyjątkowej, ponieważ The Blues przystępują do niej w roli obrońców tytułu.

Podczas przedmeczowej konferencji prasowej, na pytania dziennikarzy odpowiadali Thomas Tuchel oraz Cesar Azpilicueta. Jako pierwszy głos zabrał nasz szkoleniowiec.

Czy zeszłoroczny triumf był największym sukcesem w karierze?

– Generalnie powiedziałbym, że tak, jednak ciężko wartościować mi osiągnięcia. Zawsze staram się być jak najlepszym. Było tak gdy trenowałem drużyny u14 i jest tak teraz. Patrząc z boku, to jest to największe trofeum w mojej karierze, ale szczerze – mam wrażenie jakby to było dawno temu.

Kontujze

– Christian (Pulisisc) nie trenuje z drużyną. Kante odbył dwie jednostki treningowe, jednak nie zdąży wyzdrowieć przed meczem.

12 miejsc na ławce rezerwowych – sygnał dla zawodników, którzy się tam znajdą?

– Jeżeli zostałeś zgłoszony, to twoim obowiązkiem jest bycie gotowym do gry. Jeżeli jesteś w tym klubie każdego dnia, to twoim obowiązkiem jest bycie gotowym do gry. Tego wymagam od zawodników. Ruben (Loftus-Cheek) i Malang (Sarr) znajdą się jutro w składzie.

Chelsea faworytem do wygrania Ligi Mistrzów?

– Możecie myśleć co chcecie. Wierzcie mi lub nie, ale myślę, że jest mnóstwo drużyn, które mogą zdobyć to trofeum. Liczy się szczęście, momentum oraz odpowiednia grupa ludzi. W Lidze Mistrzów każdy może namieszać. Mamy silny zespół. Nasz sukces rok temu mógł być zaskoczeniem, ale na pewno nie był niezasłużony. Wszyscy zaczynamy bez punktów i goli, więc mamy równe szanse.

Ben Chilwell

– Przechodzi obecnie trudny czas. Ma za sobą nieudane Euro. Po powrocie czułem, że jest psychicznie zmęczony, zestresowany swoją sytuacją. Marcos (Alonso) spędził w klubie cały okres przedsezonowy i świetnie wykorzystał swoją szansę. Dużo rozmawiałem z Chillym. Nie może się zamartwiać, tylko skupić na treningu, a ciężka praca przyniesie efekty.

Czy musisz pokonać całą drogę z zespołem, żeby w 100% czuć, że to twoje trofeum?

– Nigdy nie miałem problemu z zaakceptowaniem, że to Frank Lampard wyszedł z fazy grupowej. Niezależnie od tego czuję, że to mój sukces. W tamtym momencie czułem, że to moja drużyna, ale oczywiście nie oznacza to, że neguję pracę jaką Frank Lampard wykonał z zespołem

To tyle od Thomasa Tuchela, pora na Azpilicuete.

– Wygranie Ligi Mistrzów było niezwykłym uczuciem. Teraz jednak nastał czas, żeby o tym zapomnieć, bo zaczynamy od nowa. Musimy walczyć, żeby osiągnąć to na czym nam zależy. Czeka nas jutro ciężki mecz, w którym nie będzie miejsca na błędy.

Mocniejszy skład niż rok temu?

– Normalne jest to, że z każdym rokiem staramy się polepszać. Są tu nadal piłkarze z poprzedniego sezonu, a klub postarał się o kilka ulepszeń. Romelu jest ogromnym wzmocnieniem. Ma duże ambicje i czujemy jego pomoc. Wszystko to dodaje nam pewności siebie.

Saul Niguez

– Jest świetnym piłkarzem, znam go z kadry. Ma doświadczenie w grze na najwyższym światowym poziomie. Końcówka okna transferowego była dla niego bardzo stresująca, przybył do nowego kraju i zadebiutował przeciwko bardzo agresywnej drużynie. Naturalne, że potrzebuje czasu na adaptacje.

Nadzieje na bardziej udaną obronę tytułu niż w 2013?

– Taką mam nadzieję! Tamte wspomnienia są dla mnie bardzo bolesne, ponieważ był to mój debiutancki sezon w Chelsea. Byliśmy aktualnymi mistrzami, a nawet nie wyszliśmy z grupy. Nie dopuszczę żeby znowu się to stało.

Thomas Tuchel w porównaniu do innych szkoleniowców

– Nie lubię żyć przeszłością. Każdego dnia chcę stawać się lepszy. Czuję się pewnie i zależy mi na ciągłym rozwoju. Grałem na wielu różnych pozycjach, a Thomas często zmienia system gry. Jest trenerem, który wymaga od każdego pełnego zaangażowania.

Cel na ten sezon?

– Nie lubię sobie wcześniej określać co będzie dla mnie sukcesem. Oczywiście chcę zdobywać trofea, a Liga Mistrzów jest największym. Nie chcę się ograniczać i o każdy puchar walczę tak samo mocno. W każdych rozgrywkach damy z siebie wszystko i spróbujemy dojść jak najdalej. Jesteśmy teraz mistrzami Europy i każdy zespół będzie zmotywowany, żeby nas pokonać.

Plany na przyszłość

– Nie mam. Czuję pełne zaufanie ze strony klubu. Mój kontrakt wygasa pod koniec sezonu, ale skupiam się tylko na tym co czeka nas w najbliższej przyszłości. Chcę grać jak najlepiej, a reszta spraw się ułoży.

W którym momencie zeszłego sezonu uświadomiłeś sobie, że możecie naprawdę wygrać Ligę Mistrzów?

– Zagraliśmy z Atletico i w dwumeczu ich zdominowaliśmy. Potem mierzyliśmy się z Porto, które było bardzo trudne do przejścia. Następny był Real Madryt, który przez długi czas miał opinię Królów Europy. W drugim meczu przeciwko nim prowadziliśmy 1-0, a sposób naszej gry sprawiał, że dominowaliśmy i byliśmy bardzo niebezpieczni. Gdy padł drugi gol pomyślałem – „To jest to”.

Źródło: football.london

 

O autorze

Avatar

Wielki fan Chelsea oraz talentu Kaia Havertza. W wolnych chwilach lubię pograć w FIFE lub obejrzeć mecz polskiej ekstraklasy.

Related posts

Korzystanie z portalu jest całkowicie darmowe, wobec czego prosimy o to, abyś wyłączył program blokujący reklamy.

Strona dzięki czemu może się utrzymywać, a my możemy tworzyć ten portal i rozwijać się jako społeczność!

X
Chelsea24News

FREE
VIEW