Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela
Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

Pomeczowa konferencja prasowa Thomasa Tuchela

W sobotnie popołudnie Chelsea przerwała serię dwóch porażek z rzędu, pokonując Southampton 3:1. Na listę strzelców wpisali się Chalobah, Werner oraz Chilwell. Co po meczu do powiedzenia miał szkoleniowiec The Blues?

Od momentu dołączenia do Chelsea, Wernerowi nie uznano 16 bramek. Dzisiaj musiało mu ulżyć?

– Każdemu z nas ulżyło, ale koniec końców był tam, gdzie być powinien. Jeśli Ross posyła taką piłkę jaką posłał, Azpi wrzuca w pole karne, to musisz ustawić się w idealnym miejscu. Za każdym razem gdy Timo strzeli bramkę, mamy przeczucie, że zaraz pojawi się VAR gotowy ją anulować. To bardzo stykowe sytuacje, pamiętam jedną przeciwko Liverpoolowi, to były milimetry.

– Musi iść do przodu, może poprawić swoją grę, w wielu aspektach jest nad czym pracować, ale jesteśmy szczęśliwy oraz ulżyło nam wszystkim, że strzelił bramkę w ostatnich minutach meczu. To był bardzo ważny gol pieczętujący zwycięstwo, ustawił się, gdzie powinien.

W pierwszym składzie zagrali Hudson-Odoi, Loftus-Cheek i Chilwell, a później wprowadziłeś Barkleya. Czujesz, że potrzebowałeś tych zmian?

– Tak, ponieważ w innym przypadku bym ich nie dokonał. W meczu z Juventusem Ross miał świetną piłkę do Lukaku, co było naszą najlepszą sytuacją, a Ruben rozegrał bardzo dobry mecz w pucharze. Najważniejsze jest, że czuję, że Ruben i Ross nie czują na sobie żadnej presji w tym momencie. Są zadowoleni, że otrzymują sytuacje, czują wsparcie. Być może sześć tygodni temu nawet nie myśleli, że dostaną tak ważne minuty.

– Pomogli nam wnosząc pozytywy do atmosfery w drużynie, nie odczuwając żadnej presji. Oczywiście w dwóch ostatnich meczach przegraliśmy i czuliśmy, że czegoś nam brakowało. Zdecydowaliśmy się więc wystawić Rubena, ponieważ spodziewaliśmy się wysokiego pressingu ze strony ich pomocników. Ruben i Kova potrafią nie tylko podać piłkę, ale również uciec spod pressingu. Właśnie dlatego się na nich zdecydowaliśmy.

– Jeśli chodzi o Rossa, liczymy, że pokaże to, co pokazuje na treningach. Jest bardzo aktywny, nie odczuwa żadnego ciśnienia i zawsze jest gotowy by stworzyć coś nowego. Ma silną prawą nogę i bardzo dokładne podania. Wierzymy, że będzie mógł stworzyć sytuację, uderzyć z dystansu i pracować pod polem karnym rywali.

Postawiłeś na Rossa, nie wprowadzając Havertza i Ziyecha. Czy ich forma jest w tym momencie jest dla ciebie dużym zmartwieniem?

– Zawsze staramy się wydobyć z naszych piłkarzy to, co najlepsze, ale w tym momencie, po wielu okazjach musimy przyznać, że Kai oraz Hakim nie znajdują się w najlepszej formie. To może nie być nawet ich wina, po prostu tak obecnie jest. Aktualnie mają problemy z podejmowaniem decyzji. Jednak w pre-sezonie, obaj podejmowali bardzo dobre decyzje.

– Hakim był kluczowym piłkarzem podczas okresu przygotowawczego oraz strzelił bramkę w finale z Villarreal. Kai notował asysty przy jego bramkach. Być może stracili odrobinę wiary, pewności, czy czegokolwiek innego. Nie będziemy przestawać ich napędzać. Nikt nie jest na nich zły i nie mamy co do nich większych zastrzeżeń, ale musimy zwrócić uwagę na ich obecną formę.

– Musimy wygrywać mecze, a dzisiaj był dzień, gdzie musieliśmy wykorzystać piłkarzy, który rozumieją nasz styl i szybko podejmują decyzje, ponieważ wiedzieliśmy o pressingu Southampton. Z drugiej strony, chcieliśmy piłkarzy, którzy nie odczuwają obecnie presji i być nie może wielkich oczekiwać wobec siebie.

– To nie dlatego, że chcemy ich czymś przytłoczyć, ale wiemy, co mogą nam zaoferować i chcemy to od nich uzyskać. W takim klubie jak Chelsea musisz walczyć o swoje miejsce każdego dnia. Tak właśnie jest w tym momencie.

Źródło: Football London

 

O autorze

Łukasz Tryka

Kibic Chelsea od blisko 10 lat. Pasjonat futbolu, koszykówki oraz dobrej muzyki. Lubię poznawać nowe rzeczy i zgłębiać wiedzę na ich temat.

Related posts

X
Chelsea24News

FREE
VIEW