Co dalej z Hudsonem-Odoi?
Co dalej z Hudsonem-Odoi?

Co dalej z Hudsonem-Odoi?

Obiecująco zapowiadająca się kariera Calluma Hudsona-Odoi znacznie zwolniła. Co byłoby najlepsze dla kariery dwudziestojednolatka? Jakim ograniczeniom stawia czoła po powrocie z fatalnej kontuzji? Czy jest wystarczająco dobry na Chelsea?

Callum był jednym z najbardziej utalentowanych zawodników, którzy w ostatnich latach pobierali edukację piłkarską na wyspach. Co sprawiało, że ten chłopak był tak wysoko ceniony? Oczywiście wyróżniał się szybkością i dryblingiem, ale to inne atrybuty/umiejętności sprawiały, że był tak trudny do zatrzymania. Anglik świetnie ustawiał się względem piłki, tak aby od razu po przyjęciu podania natychmiastowo przejść do ataku (po kontuzji nie widzieliśmy tego zbyt często). Nie sposób pominąć jego wachlarza podań, przerzutów, dośrodkowań, robił to z ogromną łatwością. Kolejnym istotnym elementem jego gry było dobre i dojrzałe podejmowanie decyzji w obrębie pola karnego. Eden Hazard mówił, że ma wrażenie, że Cal gra na najwyższym poziomie od kilku lat. Z perspektywy czasu może i brzmi to absurdalnie, ale miał naprawdę dobrą technikę strzałów, zdobył kilka pięknych bramek z rzutów wolnych, ale nie widzimy tego zbyt często w seniorach. Nie zmienia faktu, że wszedł do seniorskiej piłki z buta, zazwyczaj odnotowywał dobre występy (również w Premier League), patrząc na jego kumpla z Old Trafford, który obrał inną ścieżkę, nie jest to takie oczywiste, nawet dla talentu tak wielkiego kalibru jak Jadon.

Meczem, który jest dla mnie punktem odniesienia jest spotkanie z Arsenalem podczas tournee w Australii latem 2018. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że właśnie zabrzmiałem jak typowy psychofan Hudsona-Odoi i że to tylko nic nie znaczący sparing, ale Callum skradł tam całe show (głównie druga część kompilacji) i nie trzeba być ekspertem, żeby zdać sobie sprawę, że ten chłopak był wtedy w stanie przedryblować całą kulę ziemską, przy okazji kreując okazje dla swojej drużyny. Szybkość, poruszanie, bezpośrednia gra, nabieganie na rywali, czyli całkowity kontrast do tego, co widzieliśmy do tej pory.

Ekscytujący skrzydłowy dołączył do pierwszej drużyny po sezonie 2017/18. Momentalnie podbił serca fanów występami w okresie przedsezonowym, Lidze Europy i krajowych pucharach. Mimo wszystko nie był zadowolony (słusznie) z ilości otrzymywanych minut. Bayern nie zamierzał stać bezczynnie i zaoferował osiemnastolatkowi kontrakt. Klub odrzucił wszystkie oferty, choć wciąż przyszłość obiecującego skrzydłowego była wciąż niewiadomą. Po zamknięciu okna transferowego wszystko zaczęło się układać – Callum otrzymywał więcej minut, został powołany do seniorskiej reprezentacji Anglii, jego kariera nabierała rozpędu… Aż do nieszczęsnego spotkania z Burnley, kiedy musiał opuścić boisko z powodu urazu. Diagnoza okazała się bezlitosna, zerwanie ścięgna Achillesa, wiele miesięcy rehabilitacji. Od kontuzji minęło 2 i pół roku, a Callum wrócił na boisko po 5 miesiącach, zatem od powrotu minęły 2 lata i miesiąc. Latem 2019 podpisał nową umowę z klubem, która wygasa w 2024 roku.

Callum Hudson-Odoi, Chelsea

Kiedy Callum przechodził rehabilitację, sprawdzałem, jakie skutki na jego karierę może mieć wcześniej wspomniany uraz. Zerwanie ścięgna Achillesa może mieć wpływ na zawodnika nawet do 2 lat po powrocie do sportu, oczywiście bez żadnej gwarancji na to, że uda odzyskać się stan sprzed urazu. Nie bez powodu jest klasyfikowana jako najgorsza kontuzja sportowca zaraz po zerwaniu więzadeł w kolanie. Zawodnik musi na nowo nauczyć się chodzić, zmienić styl biegania, traci mnóstwo mięśni w łydce, szybkość biegu i przyspieszenie na pierwszych metrach zanika. Cal jakiś czas temu powiedział, że proces ich odbudowy wciąż trwa. Czasem przyjemnie spojrzeć jak to wyglądało przed urazem.

CHO wrócił do gry w połowie września 2019 i zaliczył owocny start w rozgrywkach.

Potem przyszła kolej na mecz przeciwko Newcastle, 18-latek został wybrany piłkarzem meczu, zaliczył asystę przy trafieniu Marcosa Alonso i mógł dorzucić pare innych, gdyby koledzy z drużyny wykazali się lepszą skutecznością. No ale nie oszukujmy się, forma Calluma w kolejnych miesiącach nie powalała, w styczniu złapał drugi oddech i wyglądał solidnie, potem doznał kontuzji przed lockdownem, sytuacja powtórzyła się przed wznowieniem Projektu Restart i większość minut przesiedział na ławce rezerwowych. Pierwsza połowa sezonu 20/21 wyglądała podobnie, kilka niezłych spotkań, reszta raczej do przemilczenia. Thomas Tuchel i jego sztab przejęli stery pod koniec stycznia, a Hudson-Odoi cieszył sie zaufaniem na pozycji prawego wahadłowego. Jesteście w stanie sobie wyobrazić innego atakującego na tej pozycji? Występu Pulisica z Leeds raczej nie warto wspominać. Oferował więcej możliwości w ataku, jego braki związane z ruchem bez piłki były mniej widoczne, był wystarczająco dynamiczny. Na pewno fakt, że im dłużej Lampard i Tuchel z nim pracowali, tym Callum mniej grał jest powodem do zmartwień. Jest to powiązane z wcześniej wspomnianymi brakami w poruszaniu się bez piłki. Mam wrażenie, że poczynił postępy w tym elemencie gry, ale wciąż lekko odstaje od innych atakujących. W mojej opinii jego najlepszym meczem po powrocie z kontuzji było spotkanie z Arsenalem w styczniu 2020. CHO grał bezpośrednio, mijał rywali jak tylko chciał, zaliczył ważną asystę przy golu Azpiego, był dynamiczny. Takiego zawodnika chcemy oglądać…

Bacznie obserwowałem Calluma po powrocie z urazu. Niestety, wciąż widoczne są jego skutki. Nie wydaje mi się, że czuje się komfortowo ze swoim ciałem, widać, że ma ograniczony wachlarz ruchów, jego dobre przyspieszenie powoli wraca, ale porównując je z tym przed urazu, różnica jest wciąż spora. Ponadto mam wrażenie, że chce wchodzić w pojedynki 1v1, ale wie, że ich nie wygra, dlatego często oddaje do tyłu. Czasem jego drybling wygląda dobrze, czasami mocno pokracznie, dlatego cieszy każda udana próba. Pytanie brzmi do jakiego stopnia Callum będzie w stanie odzyskać formę fizyczną sprzed urazu. Jedno jest pewne – nie obejdzie się bez regularnej gry, najlepiej na wypożyczeniu w lidzie niemieckiej. Spójrzmy na Rubena. Jego Achilles był w gorszym stanie, niż w przypadku CHO. Wrócił po ponad roku, został wypożyczony do Fulham i występował tam w praktycznie każdym meczu. Mimo że samo wypożyczenie nie było wielkim sukcesem, najważniejsze założenie tego ruchu zostało spełnione – Rubes wrócił do formy fizycznej, przepracował okres przygotowawczy i efekty nowonarodzonego ulubieńca fanów możemy oglądać z wielką przyjemnością.

Co dalej?

Chciałem, aby Hudson-Odoi został wypożyczony do Dortmundu, niestety ruch ten został zablokowany, gdyż Niemiec potrzebował siódmego wyboru na pozycję ofensywną i jednocześnie 3 wahadłowego, tak jakby nie mógł dać zagrać Rankine’owi/Brookingowi 20 minut w pomniejszym pucharze. Absurd. W obecnej sytuacji nie zanosi się na wypożyczenie Anglika zimą. Latem zostaną mu na umowie 2 lata i spodziewam się, że albo faktycznie zostanie wypożyczony, albo odejdzie na stałe do drużyny, gdzie będzie mógł grać regularnie. CHO jest w takim wieku, że łapanie dużej ilości minut powinno być dla niego priorytetem niezależne od wszystkiego, a szczególnie w obliczu fatalnej kontuzji. Tuchel mówił, że Callum ma problem z przełożeniem dobrych sesji treningowych na występ w meczach. Czy regularna gra *gdzieś* pomogłaby? Z pewnością. Wyobraźcie sobie, że jesteście młodym zawodnikiem, który rzadko gra na nominalnej pozycji, występuje co 2-3 mecze, kontuzja jak by nie patrzeć wciąż go ogranicza, czas na pokazanie umiejętności również jest niewielki, a nieudany występ sprawia, że znowu nie podniesie się z ławki przez kilka kolejnych spotkań. Może to lekkie wyolbrzymienie, ale czy są to idealne warunki do rozwoju? Nie wydaje mi się. Oczywiście żeby nie było, brak regularnych występów Calluma jest uzasadniony i łączy się z brakami w grze bez piłki, za to oferuje kreatywność, której nam bardzo brakuje. Spójrzcie na Abrahama. Ma praktycznie pewny plac w Rzymie, gra na większym luzie niż w Chelsea, nawet jeśli nie strzela, to wnosi dużo do gry zespołu, nie martwi się, że nieudany występ przyspawa go do ławki, niestety takie są realia zwycięzcy ligi mistrzów i wielu zawodników, którzy są bez formy/brakuje im umiejętności odnalazłoby się w innych topowych europejskich klubach. Standardy są bardzo wysokie. I nawet jeśli ktoś chciałby go sprzedać – czy jakiś klub zaoferowałby obecnie więcej niż 40 milionów? Nie sądzę, choć na pewno łatwiej będzie go spieniężyć niż Ziyecha i Pulisicia. Jeśli odzyskamy 2/3 kwoty z ich transferów, będzie można mówić o sukcesie, ale najpierw ktoś musi wysłać ofertę, która zostanie rozważona przez Marinę, a co dopiero zaakceptowana. Szczerze mówiąc wątpię, że ktoś zapłaciłby +30 milionów funtów za Marokańczyka i +40 milionów za Amerykanina. Wierzę, że Callum jest w stanie wrócić na właściwy tor, a Chelsea powinna mu w tym pomóc, więc tak jak wcześniej wspomniałem, wypożyczenie byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Czy obecnie Callum Hudson-Odoi jest wystarczająco dobry na Chelsea? Jedni powiedzą, że tak, drudzy powiedzą, że absolutnie nie. Jeśli CHO dostałby 5/6 meczów z rzędu na nominalnej pozycji, moglibyśmy wyciągnąć jakieś wnioski, tak samo jak formujemy opinię o pozostałych atakujących. Na ten moment nie jestem w stanie tego określić, a prawda jest taka, że przedstawiona przeze mnie wizja jest niestety nierealistyczna. Zatem czy Callum ma przyszłość na Stamford Bridge? Niewykluczone, ale najpierw musi sprawdzić się grając tydzień w tydzień. Wydaje mi się, że gdyby Cal zdecydował się na transfer do Bayernu zimą 2019, a kontuzja nigdy nie miała miejsca, spekulowalibyśmy o zupełnie innym zawodniku, niż tym, którego przychodzi nam oglądać w barwach The Blues. Ma zbyt duże umiejętności i zbyt mocny mental, żeby nie zostać ważnym zawodnikiem w topowym klubie, ale potrzebuje gry.

Powrót do pełnej sprawności takim urazie to dłuuugi proces. W ostatnim meczu widać było kilka pozytywów, aczkolwiek założę się, że dobre występy na lewym skrzydle wykluczą wypożyczenie zimą, a koniec końców Callum i tak skończy na ławce, a my jako kibice wrócimy do punktu wyjścia.

Galeria: Getty Images

 

O autorze

Related posts

X