Denis Zakaria – Jakim jest piłkarzem? [CHARAKTERYSTYKA]
Denis Zakaria – Jakim jest piłkarzem? [CHARAKTERYSTYKA]

Denis Zakaria – Jakim jest piłkarzem? [CHARAKTERYSTYKA]

Na debiut Denisa Zakarii w Chelsea musieliśmy trochę poczekać. Od początku jego wypożyczenia minęły już bowiem ponad 2 miesiące, a samego zawodnika nie było do tej pory ani razu w kadrze meczowej. Jednakże chyba wszyscy możemy się zgodzić, że debiut Szwajcara pokazał, iż nie wypadł on z formy, a wręcz przeciwnie – w meczu z Dinamem był jednym z najlepszych graczy na boisku. Zdobył między innymi dającą zwycięstwo The Blues bramkę i zaliczył naprawdę solidny występ zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Już wcześniej 25-latek dawał się poznać z takiej właśnie strony. Kojarzony jest głównie z występów w Borussii Monchengladbach, w której to rozwinął skrzydła i rozpoczął swoją przygodę z wielkim europejskim futbolem. Teraz, po niezbyt udanym, krótkim epizodzie w Juventusie, Denis stawia kolejny krok. Czas na misję „Chelsea”, będącą całkowicie nowym etapem w jego karierze.

Nasuwa się nam teraz szereg różnych pytań. Czego tak naprawdę fani Chelsea mogą od Zakarii oczekiwać? Jak poradzi on sobie w najlepszej lidze świata? Czy może podbić wkrótce środek pola w Anglii? Zanim jednak szczegółowiej odpowiemy na te pytania, wróćmy szybko do 2017 roku. Wówczas to 20-letni Denis dołącza do Borussii Monchengladbach, przechodząc na zasadzie transferu definitywnego po udanym sezonie w zespole BSC Young Boys. Rozpoczyna tym samym swoją przygodę z Bundesligą, w której to wkrótce zostanie jednym z najlepszych defensywnych pomocników.

Sezon 2017/18
Pierwszy sezon Zakarii wyglądał przyzwoicie. Wystąpił łącznie w 30 spotkaniach w Bundeslidze, w których strzelił 2 bramki i zanotował 3 asysty. W DFB Pokal zaś rozegrał 3 mecze. Nie był to jednakże udany rok Gladbach, która z Pucharem Niemiec musiała się już pożegnać na etapie 1/8 finału, ulegając Bayerowi Leverkusen 0-1. W „niemieckiej ekstraklasie” zaś zajęła dopiero 9. miejsce. Nie zmienia to jednak faktu, że młody Szwajcar wniósł bardzo duży jakości do prowadzonego wówczas przez Dietera Heckinga zespołu. Szybko przecisnął się do pierwszego składu, a w całej kampanii opuścił zaledwie cztery spotkania. Dwa z powodu zawieszenia za kartki, a także dwa z powodu naderwania włókna mięśniowego.
Przyjmy się jednakże samej grze Denisa Zakarii. Od razu odznaczał się solidnością, a także opanowaniem i świetną kontrolą piłki. Zaliczał średnio 29 podań na mecz, z czego 89% trafiało do adresata. Wygrywał także około 5 pojedynków na mecz, choć średnia z nich wynosiła jedynie 47%.

Na powyższej heat-mapie dobrze widać, w jakich strefach poruszał się młody Szwajcar. Najczęściej grał na pozycji „6” lub „8”, patrolując tył środka pola. Pomagał on też kolegom w bocznych strefach, zwłaszcza w lewym sektorze boiska. Natomiast, co pokazał też bardzo wyraźnie w swoim debiucie w Chelsea, pomagał także w grze w ataku, co przyniosło owoce w postaci 2 bramek i 3 asyst.
Słabą stroną Denisa była zdecydowanie skłonność do częstego kartkowania. Na przestrzeni całego sezonu otrzymał 11 żółtych kartek. Ani razu nie wyleciał jednak z boiska.

Sezon 2018/19
W kolejnej kampanii Zakaria otrzymał nieco inną rolę. Można powiedzieć, że „wszędzie” było go pełno. Zdecydowanie więcej uczestniczył w ataku niż w swoim pierwszym sezonie w ekipie „Źrebaków”. Najwięcej znajdował się w środkowej strefie boiska, schodząc też regularnie do boku.

Szwajcar notował średnio 20 podań na mecz, z czego 83% były dokładne. Poprawił też skuteczność wygrywanych pojedynków na 48%. Był również lepszy w powietrzu w porównaniu do poprzedniej kampanii. Widoczne były też u niego postępy w dojrzałości boiskowej. Łącznie wystąpił w Bundeslidze w 32 spotkaniach, zdobywając w nich 4 bramki i notując 1 asystę. Borussia Monchengladbach zajęła w niej wówczas 5. miejsce. W DFB Pokal zaś ponownie szybko rozstała się z rozgrywkami, odpadając w 2. rundzie po porażce, tak jak w sezonie 2017/18, z Bayerem Leverkusen. Tym razem nie było to skromne 0-1, a bolesne 0-5.

Sezon 2019/20
Nowy sezon 2019/20 przyniósł również w Gladbach zmianę trenera. Został nim Marco Rose, zastępując na stanowisku Dietmara Heckinga. Pod skrzydłami nowego szkoleniowca Zakaria rozegrał naprawdę solidny, udany sezon. Niestety zakończył go jeszcze przed przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa. Szwajcar nabawił się bowiem poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na ponad 5 miesięcy. Wobec tego, we wszystkich rozgrywkach, wystąpił łącznie w 31 spotkaniach, w ciągu których zdołał zdobyć 2 bramki i zanotować 2 asysty.
Marco Rose najczęściej wystawiał Zakarię na pozycji defensywnego pomocnika. Wystąpił na niej w 23 grach. Jednakże Szwajcar rozegrał także 4 spotkania na pozycji środkowego obrońcy. Zaledwie w jednym z tych meczów ekipie Gladbach udało się wygrać. Było to starcie w Lidze Europy z drużyną Wolfsberger AC. W pozostałych meczach „Źrebaki” okazały się gorsze Borussii Dortmund w DFB Pokal (1-2) i w Bundeslidze (1-2), a także zremisowały z RB Lipsk (2:2).

Jeżeli zaś chodzi o samą grę Zakarii, to widzimy, że ponownie pracował solidnie w defensywie. Najczęściej zabezpieczał tyły, jednakże nie bał się podłączać do ataku. Zdecydowanie poprawił liczbę wygrywanych pojedynków z rywalami (średnio prawie 6 na mecz ze skutecznością 57%). Znów odznaczał się dobrą kontrolą piłki i świetną jakością podań (łącznie 87% było celnych). Swój dobry sezon zwieńczył awansem do Ligi Mistrzów po zajęciu z Gladbach 4. miejsca w Bundeslidze.

Sezon 2020/21
Kolejną kampanię Denis Zakaria rozpoczął dopiero w końcówce listopada. Powrócił on wówczas po kontuzji kolana na starcie z Augsburgiem w ramach 8. kolejki Bundesligi. Szwajcar rozegrał wówczas zaledwie minutę, a jego zespół zremisował na Borussia-Park 1-1.
Później powrócił do regularnych występów. Do końca sezonu opuścił już zaledwie tylko 2 spotkania. Łącznie wystąpił w 34 meczach, w których zdobył 1 bramkę i zanotował 1 asystę.

W drugim sezonie za kadencji Rosego Zakaria miał dużo więcej swobody. Zdecydowanie więcej poruszał się w prawych partiach środkowej strefy boiska. Pogorszyła się u niego jednakże skuteczność w pojedynkach zarówno na ziemi (55%), jak i w powietrzu (46%).
Można stwierdzić, że nie był to do końca udany sezon Szwajcara. Sama Borussia również nie może uznać tej kampanii za udanej. Mimo dotarcia do 1/8 finału Ligi Mistrzów klub zajął ostatecznie 8. miejsce w Bundeslidze, a z DFB Pokal odpadł w ćwierćfinale, przegrywając z BVB.

Sezon 2021/22
W ostatniej kampanii Denis Zakaria rozegrał w Borussii Monchengladbach jedynie połowę całego sezonu. W Bundeslidze wziął udział w 16 spotkaniach, w których to zdobył 2 bramki i zaliczył 1 asystę.

Stylem gry przypominał siebie z sezonu 2017/18. Tym razem jednak zdecydowanie częściej zostawał z tyłu, trzymając się środka. Nie rezygnował jednakże z podłączania się do ataku. Poprawił skuteczność podań (90%), a także zdecydowanie lepiej grał w powietrzu (wygrywał 52% pojedynków). Pogorszył z kolei skuteczność odbierania piłki na ziemi (49%). Z racji kończącego się wkrótce kontraktu z Monchengladbach Zakaria był łączony z wieloma topowymi klubami. W tle przewijały się takie zespoły jak Bayern Monachium, Borussia Dortmund, FC Barcelona czy Liverpool. Ostatecznie jednak Szwajcar trafił do Juventusu.

We Włoszech rozpoczął swoją przygodę od bramki w debiucie z Hellasem Veroną. Rozegrał wówczas solidne spotkanie, a Bianconeri zwyciężyli 2-0. Wkrótce potem doznał jednak urazu przywodzicieli, przez co opuścił łącznie 5 spotkań we wszystkich rozgrywkach. W późniejszych spotkaniach zaliczył jeszcze 1 asystę, a łącznie w klubie z Turynu rozegrał 13 meczów.

U Allegriego odgrywał nieco inną rolę niż w Gladbach. Najczęściej występował w środku pomocy. Na takiej pozycji rozegrał 8 spotkań. Pozostałe 5 meczów rozegrał na swojej „ulubionej” pozycji w Gladbach – jako defensywny pomocnik. Najczęściej patrolował środek pola, schodząc często do prawej strony. Zdecydowanie poprawił skuteczność odbiorów (86%), a także grę w powietrzu (również 86%). Wykazywał się też dobrą kontrolą piłki i świetną jakością podań (na swojej połowie wynosiła ona aż 100%, a łącznie z zagraniami w strefę rywala – 94%). Co istotne, Zakaria we Włoszech jedynie raz obejrzał żółtą kartkę, co było jego wadą w Borussii Monchengladbach.

Jakie można mieć oczekiwania wobec Zakarii?
Na to pytanie z pewnością wielu fanów The Blues, ale i całej Premier League, szuka odpowiedzi. Przede wszystkim nie martwiłbym się o to, czy Zakaria podoła pod względem fizycznym, który jest jednym z kluczowych elementów ligi angielskiej. Szwajcar mierzy aż 191 cm wzrostu, waży 81 kg i, tak jak pokazywał to już wcześniej w Bundeslidze, wyszkolenie pod tym kątem jest u niego na wysokim poziomie. Jeżeli zaś chodzi o samą technikę, tutaj również nie bałbym się stwierdzenia, że Denis sobie spokojnie poradzi. Lata gry w lidze niemieckiej, która jest jedną z najbardziej „technicznych” lig na świecie, zrobiły swoje. Zatem twardy, silny i techniczny futbol absolutnie nie jest Szwajcarowi obcy. Ponadto, poza wypełnianiem obowiązków defensywnych, Zakaria spisuje się bardzo przyzwoicie w ataku, co udowodnił w środowym starciu z Dinamem Zagrzeb. Jest również bardzo szybki i dynamiczny, co jest bardzo ważne dla zawodników grających na takiej jak Denis pozycji.

Czy można wobec tego obiecywać sobie po nim dużo?

Według mnie – tak. Oczywiście, zaaklimatyzowanie się w Premier League nie będzie łatwe. Jeżeli da się Denisowi trochę czasu, może stać się jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w Anglii.


Autor: Franciszek Jankowski 

O autorze

Wychowanek Chelsea24News i redaktor Sajko.Network. Lubię dobry film i jeszcze lepszy album mojego ulubionego rapera. Możecie mnie spotkać na Summoner's Rift :)

Related posts

Stronę możesz oglądać całkowicie bezpłatnie – prosimy więc o to, abyś pomógł nam się rozwijać. Wystarczy wyłączyć AdBlocka na naszym portalu.

Dziękujemy!

X